Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

MŚ 2014 - Jermaine Jones: Ronaldo jest wyjątkowy, ale najbardziej liczy się zespół

Amerykanie - którzy wygrali swój pierwszy mundialowy mecz, pokonując Ghanę 2-1 - nie mają wątpliwości: ich kolejny rywal, Portugalia, zrobi wszystko, by nie przegrać, bo inaczej pożegna się z turniejem.

Reprezentacja USA zmierzy się z drużyną Portugalii o północy z niedzieli na poniedziałek. Choć boleśnie pokiereszowani przez Niemców, Cristiano Ronaldo i jego koledzy nie poddadzą się bez walki - uważa Jermaine Jones, pomocnik reprezentacji USA.

- Zrobimy, co w naszej mocy, żeby wygrać to spotkanie. Ale jeśli my wygramy, a Portugalia przegra, to znajdzie się za burtą. Jestem więc przekonany, że oni też dadzą się z siebie absolutnie wszystko - powiedział Jermaine Jones.

Reklama

Amerykanie nie mają w swojej drużynie takich gwiazd, jak rywale. Jak zawsze, stawiają na siłę kolektywu. - Będziemy się starali grać tak, jak zawsze. Wiemy, że Cristiano Ronaldo jest wyjątkowym graczem, ale to co liczy się najbardziej, to zespół - przekonywał Jermaine Jones.

Mecz USA - Portugalia odbędzie się w gorącym i wilgotnym klimacie Manaus - metropolii leżącej na skraju amazońskiej puszczy. Co na to Amerykanie?

- Nie wiem, na ile można się do tego przygotować; trzeba się z tym po prostu zmierzyć. Wydaje mi się jednak, że wielu z nas miało do czynienia z podobnymi temperaturami, i to dosyć często, grając w Major League Soccer. Klimat w Manaus prawdopodobnie przypomina warunku w Houston, Dallas, na środkowym zachodzie czy na wschodnim wybrzeżu latem. Sądzę więc, że pobyt w Manaus nie będzie dla nas takim szokiem jak dla innych drużyn - powiedział Kyle Beckerman, pomocnik reprezentacji USA.

W meczu z Portugalią nie wystąpi napastnik Jozy Altidore, który w meczu z Ghaną doznał urazu mięśnia dwugłowego uda.

Tłum. Katarzyna Kasińska


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje