Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

MŚ 2014: Ekwadorczycy zagrają dla zmarłego kolegi

Reprezentacja Ekwadoru zamierza podtrzymać wspaniałą passę południowoamerykańskich drużyn na mundialu w Brazylii – i zapewnić sobie dziś awans do fazy play-off turnieju. Do najlepszej „16” dostali się już gospodarze, a także Kolumbia, Chile, Argentyna i Urugwaj.

Jeśli doliczyć do tego Meksyk i Kostarykę, reprezentujące Amerykę Środkową, porażka Europy w starciu z Nowym Światem staje się jeszcze bardziej widoczna.

Reklama

Ekwadorczykom będzie dziś towarzyszyła jeszcze jedna myśl - wspomnienie ich kolegi, napastnika Christiana Beniteza, który zmarł niecały rok temu, 29 lipca, w wyniku powikłań po nagłym zatrzymaniu akcji serca. Miał 27 lat. Swoją grą na mundialu Ekwadorczycy oddają mu hołd. Benitez swoją grą przyczynił się do tego, że znaleźli się w gronie 32 najlepszych drużyn świata -  w 9 meczach eliminacyjnych strzelił 4 gole.

- Nie traktujemy tego jako strategii czy taktyki, za pomocą której chcemy motywować zespół. Pamięć o nim i jego obraz są po prostu cały czas obecne w naszych sercach. Myślę, że drużyna wie, jak ważne to jest dla nas wszystkich. Jest to już niejako wpisane w nasz zespół - powiedział selekcjoner reprezentacji Ekwadoru Reinaldo Rueda.

Ekwadorczycy mają obecnie 3 punkty; tyle samo, co Szwajcarzy. Jeśli wygrają dziś wysoko z Francją, mogą wyjść z grupy nawet na pierwszym miejscu. Szanse na awans zachowają nawet w przypadku niskiej porażki - pod warunkiem, że w odbywającym się równolegle spotkaniu Honduras pokona Szwajcarię, również niskim wynikiem bramkowym. Wówczas aż 3 drużyny w grupie E będą miały 3 punkty, ale to Ekwador będzie miał najlepszy bilans bramkowy. Jeśli jednak Helweci wysoko pokonają Honduras, Ekwadorczykom nie pomoże nawet zwycięstwo nad "Trójkolorowymi". Czy jednak wygrają? Na tych mistrzostwach prezentują nierówną formę.

Tak czy inaczej, zdaniem trenera Ruedy, mundial w Brazylii odbywa się pod znakiem świetnej dyspozycji zespołów z Ameryki Południowej.

- Moim zdaniem to właśnie wyróżnia te mistrzostwa. Rzecz jasna, pomiędzy zespołami z Nowego Świata, z Ameryki Łacińskiej, też toczy się rywalizacja. Mówimy tu przecież nie tylko o Ameryce Południowej. Spójrzcie na Meksyk czy na reprezentację USA: są na dobrej drodze! My, oczywiście, nie chcemy pozostać w tyle. Mamy świadomość, że na nas patrzą. Czujemy to zainteresowanie. Wspiera nas cała wielka rodzina futbolowa i kibice w Ekwadorze. Ich pragnieniem jest, abyśmy dalej uczestniczyli w tym turnieju - dodał Rueda.

W spotkaniu z Francją Ekwadorczycy będą liczyli na Ennera Valencię, który zdobył już w Brazylii trzy gole. Biorąc jednak pod uwagę imponujący dorobek bramkowy Francuzów, nawet taki atut może się okazać niewystarczający.

Tłum. Katarzyna Kasińska