Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

MŚ 2014 - Diego Maradona: Nie jestem ważniejszy niż Argentyna

Słynny Diego Maradona nie zasiądzie na trybunach stadionu w Porto Alegre podczas meczu Argentyny z Nigerią. Legendarny piłkarz będzie śledził spotkanie w hotelowym pokoju.

"Nie chcę stanowić problemu dla ludzi rządzących naszą federacją. Nie będę się pokazywał tam, gdzie nie jestem mile widziany. Nie jestem ważniejszy niż Argentyna" - powiedział Maradona.

Jego decyzja to efekt sporu z szefem związku piłkarskiego Julio Grondoną.

Po ostatnim spotkaniu mundialu z Iranem, które "Albicelestes" wygrali 1-0, dzięki golowi Lionela Messiego już w doliczonym przez sędziego czasie gry, Grondona powiedział, że to było możliwe, gdyż "trybuny opuścił człowiek, który przynosi reprezentacji pecha".

W odpowiedzi były znakomity piłkarz pokazał prezesowi federacji... środkowy palec i nazwał go "biednym, głupim facetem".

Reklama

"Boski Diego", jak nazywany jest 53-letni Maradona, prowadził kadrę Argentyny podczas poprzednich MŚ w RPA. Jego podopieczni odpadli w ćwierćfinale, przegrywając z Niemcami 0-4. Jako piłkarz wywalczył tytuł mistrzowski w 1986 roku w Meksyku, a cztery lata później we Włoszech dotarł do finału. Z kolei z turnieju w USA w 1994 roku został wykluczony, po tym jak w jego organizmie wykryto kokainę.

Terminarz i wyniki mundialu w Brazylii

Sprawdź plan transmisji telewizyjnych z MŚ w Brazylii


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje