Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

Mecz Ekwador - Francja 0-0 na MŚ 2014

Francuzi, którzy tak efektownie rozprawili się z Hondurasem i Szwajcarią, w swoim ostatnim meczu fazy grupowej na słynnej Maracanie zaledwie zremisowali bezbramkowo z Ekwadorem. "Trójkolorowi" niemal przez całą drugą połowę grali z przewagą jednego zawodnika. Czerwoną kartkę zobaczył za ostry faul Antonio Valencia. Podopieczni Didiera Deschampsa awansowali do 1/8 finału z pierwszego miejsca.

Francja przystąpiła do meczu z Ekwadorem w komfortowej sytuacji. Po efektownych zwycięstwach nad Hondurasem (3-0) i Szwajcarią (5-2) "Trójkolorowi" byli niemal pewni awansu do 1/8 finału. Podopiecznym Didiera Deschampsa wystarczył remis w tym spotkaniu, żeby zapewnić sobie wyjście z grupy. Selekcjoner Francji przemeblował wyjściowy skład. Z powodu nadmiaru żółtych kartek nie mógł wystąpić Yohan Cabaye. Deschamps posadził na ławce Patrice'a Evrę, Oliviera Giroud czy Mathieu Valbuenę.

Tak duże roszady w podstawowym składzie odbiły się na jakości gry "Les Bleus". Pierwsza część spotkania nie zachwyciła. Walki nie brakowało, ale gorących spięć pod bramkami już tak. Dwie godne odnotowania szanse na gola miały miejsce w końcówce pierwszej połowy. W 38. minucie bliski szczęścia był Paul Pogba, który ładnie strzelił głową po dośrodkowaniu Antoine'a Griezmanna z rzutu wolnego. Alexander Dominguez świetną paradą przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Trzy minuty później okazję po drugiej stronie boiska miał Enner Valencia. Oswaldo Minda zacentrował z lewego skrzydła na drugi słupek, a zamykający akcję napastnik Ekwadoru uderzył głową. Hugo Lloris z trudem odbił piłkę, a niebezpieczeństwo oddalił Mamadou Sakho.
   
Druga część spotkania rozpoczęła się obiecująco. W 47. minucie precyzyjnym dośrodkowaniem popisał się Bacary Sagny z prawego skrzydła. Antoine Griezmann zmienił tor lotu piłki, ale Dominguez odbił instynktownie i jeszcze bramkarzowi Ekwadoru pomógł słupek.

Chwilę później Ekwador musiał sobie radzić grając w liczebnym osłabieniu. Gwiazdor tej reprezentacji Antonio Valencia ostro wszedł w nogi Lucasa Digne. Pomocnik Manchesteru United słusznie zobaczył czerwoną kartkę i chyba sam zdawał sobie sprawę, że zachował się źle, bo nawet nie protestował.

Wydawało się, że Francuzi wykorzystają grę z przewagę jednego zawodnika. "Les Bleus" atakowali, ale znakomicie w bramce Ekwadoru spisywał się Dominguez. Podopieczni Reinaldo Ruedy bronili się ofiarnie i z poświęceniem, a od czasu do czasu groźnie kontrolowali.

Reklama

W 55. minucie fatalnie spudłował Cristian Noboa, a w 81. Michael Arroyo z lewej strony pola karnego uderzył z całej siły, ale piłka przeleciała daleko od bramki. Potem jeszcze Hugo Lloris musiał pokazać swój kunszt broniąc groźny strzał Ibarry.

Francuzi stworzyli sobie sporo sytuacji, ale w środę najwyraźniej celowniki mieli rozregulowane. Kilka bardzo dobrych okazji zmarnował Karim Benzema, który najczęściej strzelał tam, gdzie stał bramkarz Ekwadoru. Podobnie zachowywał się Giroud, kiedy pojawił się na placu boju.

Ponad 70 tysięcy kibiców na Maracanie nie doczekało się goli w tym spotkaniu.

"Les Bleus" awansowali z pierwszego miejsca w grupie. Drugą lokatę zajęli Szwajcarzy po zwycięstwie nad Hondurasem 3-0.

Francja w 1/8 finału zmierzy się z Nigerią (30 czerwca o godz. 18.00), a Helweci z Argentyną (1 lipca o godz. 18.00).

Po meczu powiedzieli:

Didier Deschamps (trener reprezentacji Francji): - Mieliśmy dużo sytuacji bramkowych. Czasami mamy ich mniej, a bramki wpadają. Dziś zabrakło skuteczności. Najważniejsze, że zajęliśmy pierwsze miejsce w grupie. Nigeryjczycy nie są w 1/8 finału przez przypadek. Trzeba będzie przeanalizować ich grę. Mamy pięć dni na przygotowanie się do tego meczu.

Reinaldo Rueda (trener reprezentacji Ekwadoru): - To był dla nas krótki turniej. Zapłaciliśmy za porażkę ze Szwajcarią, co w efekcie postawiło nas w trudnej sytuacji w meczu z bardzo dobrym zespołem, jakim jest Francja. Straciliśmy też kluczowego zawodnika (Antonio Valencię za czerwoną kartkę - przyp. red.). W takich meczach jest przeważnie bardzo mało sytuacji bramkowych, a my swoich nie potrafiliśmy wykorzystać. Zabrakło nam skuteczności.

Karim Benzema (napastnik reprezentacji Francji): - Chcielibyśmy wygrać, ale najważniejsze, że nie straciliśmy bramki i że awansowaliśmy. Sami nie strzeliliśmy, bo trafiliśmy na dobrego bramkarza. Gramy z Nigerią? Ok. Nie ma już łatwych przeciwników.

Ekwador - Francja 0-0

Żółta kartka - Ekwador: Frickson Erazo.

Czerwona kartka - Ekwador: Antonio Valencia (50).

Sędzia: Noumandiez Doue (Wybrzeże Kości Słoniowej). Widzów 73˙749.

Ekwador: Alexander Dominguez - Juan Carlos Paredes, Jorge Guagua, Frickson Erazo, Walter Ayovi - Antonio Valencia, Oswaldo Minda, Cristian Noboa (90. Felipe Caicedo), Jefferson Montero (63. Renato Ibarra), Michael Arroyo (82. Gabriel Achilier) - Enner Valencia.

Francja: Hugo Lloris - Bacary Sagna, Laurent Koscielny, Mamadou Sakho (61. Raphael Varane), Lucas Digne - Blaise Matuidi (67. Olivier Giroud), Paul Pogba, Morgan Schneiderlin, Moussa Sissoko - Karim Benzema, Antoine Griezmann (79. Loic Remy).

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Ekwador - Francja

Zapis relacji z meczu w wersji mobilnej

Tabela grupy E MŚ 2014

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje