Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

Mark Bresciano - cichy bohater mundialu w Brazylii

Thomas Mueller zdobył trzy bramki i pogrążył Portugalię, Arjen Robben i Robin van Persie roznieśli w pył mistrzów świata, a Haris Seferović w doliczonym czasie gry zapewnił Szwajcarii wygraną. Gwiazd trwającego raptem kilka dni mundialu jest już sporo, ale kto wie czy największym wygranym nie jest jak na razie Mark Bresciano.

W meczu grupy B Australia przegrała z Chile 1-3. Faworyci zaczęli zgodnie z planem i po kwadransie prowadzili 2-0 po bramkach Alexisa Sancheza i Jorge Valdivii. Zanosiło się na pogrom, ale Australijczycy postawili się rywalom.

Reklama

Przed przerwą kontaktową bramkę zdobył Tim Cahill, a po zmianie stron teoretycznie najsłabsza drużyna w grupie była o włos od wyrównania. Claudio Bravo próbowali pokonać Cahill i Bresciano, ale zbrakło im szczęścia. Zwycięstwo Chile przypieczętował dopiero w doliczonym czasie gry Jean Beausejour.

Australijczycy pokazali charakter w grze z mocniejszym rywalem, ale to nie o ich występie zrobiło się głośno w ostatnich dniach. Bohaterem internautów został Bresciano, który przed meczem pomógł zawiązać sznurowadło poruszającemu się o kulach chłopcu z dziecięcej eskorty, wyprowadzającej piłkarzy na murawę. Fotka, którą przedstawiamy poniżej, obiegła cały świat.

34-letni Bresciano to weteran Serie A (grał w Parmie, Palermo i Lazio Rzym) i doświadczony obrońca swojego kraju. Mundial w Brazylii jest prawdopodobnie ostatnim w jego karierze.

Australia raczej pożegna się z turniejem po fazie grupowej, ale Bresciano zapisze się w pamięci kibiców skromnym, ale jakże wymownym i wzruszającym gestem. Brawo!

Autor: Dariusz Jaroń