Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

Junior Diaz: Zadziwiliśmy cały świat

Znakomita postawa reprezentacji Kostaryki to największe pozytywne zaskoczenie mistrzostw świata. Znany z występów w Wiśle Kraków Junior Diaz i jego koledzy dopiero w rzutach karnych przegrali w ćwierćfinale z naszpikowaną gwiazdami Holandią.

Po bezbramkowym remisie w ćwierćfinale z Holandią, spisująca się dotąd rewelacyjnie Kostaryka przegrała w rzutach karnych 4-5 i pożegnała z turniejem.

Reklama

Gdy Junior Diaz dowiedział się, że chce z nim rozmawiać dziennikarz z Polski, przywitał go stwierdzeniem: "Poland! Mówię po polsku". 

Czy potrafi pan wyjaśnić tak dobre wyniki Kostaryki na tych mistrzostwach?

Junior Diaz: - Były dla nas fantastyczne. Ćwierćfinał okazał się bardzo trudny, ale graliśmy przeciwko jednej z najlepszych drużyn świata. Proszę pamiętać, że nie przegraliśmy w Brazylii meczu! A rywalizowaliśmy ze wspaniałymi drużynami. To wprost niesamowite...

Ale Arjen Robben dał się panu mocno we znaki w meczu z Holandią?

- Ciężko go zatrzymać. Wiem, bo grałem już przeciwko niemu w Bundeslidze. Słynie nie tylko z wielkich umiejętności, ale także z doskonałej kondycji.

Niech pan powie szczerze - czego oczekiwał przed tym turniejem?

- Wiedzieliśmy, że jesteśmy dobrze przygotowani do mistrzostw. Mówiliśmy sobie - jedziemy do Brazylii, by zadziwić świat. Udało się. Jestem strasznie szczęśliwy. Grałem w ciężkich meczach, starałem się pomóc w nich drużynie. Mogę być z tego dumny. Wiele osób spoza reprezentacji bardzo mnie wspierało.

Czy wie pan już coś na temat powitania jakie szykują wam w Kostaryce kibice?

- Zapowiada się niezłe szaleństwo. Na pewno ludzie wyjdą na ulice, by nas powitać. Będziemy jechali odkrytym autobusem. Już wspominali jak są z nas dumni.  

Kiedy wracacie do domu?

- Chyba we wtorek, jeśli dobrze pamiętam.

A ma pan ochotę wrócić jeszcze do Polski? Jak wspomina pan grę w Ekstraklasie?

- Och, to był wspaniały okres. Zdobyłem z Wisłą mistrzostwo. Wspomnienia z Polski mam bardzo dobre. Kto wie, może kiedyś znów tam zagram? 

Rozmawiał w Salvadorze Dariusz Kurowski

Dowiedz się więcej na temat: Junior Diaz