Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

FIFA poszła Luisowi Suarezowi na rękę

FIFA złagodziła karę dla Luisa Suareza za ugryzienie włoskiego obrońcy Giorgio Chielliniego. Po rozpatrzeniu odwołania złożonego przez urugwajską federację FIFA pozwoliła mu trenować z pierwszą drużyną swojego klubu przez okres trwania zawieszenia.

Za ugryzienie rywala podczas meczu 1/8 finału mundialu, piłkarz otrzymał zakaz gry w dziewięciu spotkaniach kadry narodowej oraz został zawieszony na cztery miesiące jakiejkolwiek działalności piłkarskiej. FIFA łagodząc karę uwzględniła przeprosiny i skruchę wyrażoną przez Suareza.

Do głośnego incydentu z udziałem zawodnika Liverpoolu oraz włoskiego obrońcy Giorgio Chielliniego doszło w meczu fazy grupowej mistrzostw w Brazylii w Natalu.

Wybryk Suareza na boisku umknął uwadze arbitra, ale dwa dni później FIFA zdyskwalifikowała Urugwajczyka.

Pierwszy raz o niesportowym zachowaniu Suareza zrobiło się głośno w listopadzie 2010 roku. Jeszcze w barwach Ajaksu Amsterdam wbił zęby w szyję mającego marokańskie korzenie Otmana Bakkala. Doszło do tego w czasie przepychanki z udziałem kilkunastu piłkarzy tuż przed końcem spotkania. Arbiter tego nie zauważył.

Zdjęcia tej sytuacji obiegły wszystkie holenderskie gazety, a film umieszczony w internecie bił rekordy popularności. Media okrzyknęły urugwajskiego napastnika mianem "kanibala z Ajaksu" czy "Drakulą". Holenderska federacja ukarała Suareza dyskwalifikacją na siedem spotkań.

Jeszcze surowiej (zawieszenie na dziesięć gier) potraktowała go angielska federacja, kiedy w kwietniu 2013 już jako zawodnik Liverpoolu, w trakcie walki w polu karnym, ugryzł w ramię Serba Branislava Ivanovicia z Chelsea Londyn.

Nie tylko takimi występkami Suarez zapracował na przydomek "El Pistolero", czyli "bandyta".

W 2011 roku został zawieszony na osiem spotkań za obrażenie na tle rasistowskim gracza Manchesteru United Patrice'a Evry. Kilka miesięcy później, podczas kolejnego meczu Liverpoolu z tym zespołem, nie podał Francuzowi ręki w trakcie powitania.

Przykłady krewkiego temperamentu i boiskowej niesubordynacji dał też w spotkaniach zespołu narodowego. Już w debiucie z Kolumbią w lutym 2007 roku musiał w końcówce opuścić boisko za dwie żółte, a w konsekwencji czerwoną kartkę.

Reklama

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Francja - Niemcy!

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Brazylia - Kolumbia!

Sprawdź plan transmisji telewizyjnych z mundialu w Brazylii


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje