Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

Czwarty dzień mundialu: Bohater ostatniej akcji, przełamanie Messiego

Dwa gole Karima Benzemy, zwycięska bramka dla Szwajcarii w doliczonym czasie gry i przełamanie Leo Messiego w bezbarwnym występie Argentyny - to główne wydarzenia niedzieli na mundialu. Z kolei na miano Cieniasa zasłużył Wilson Palacios, 94-krotny reprezentant Hondurasu. W poniedziałek do rywalizacji przystąpi Cristiano Ronaldo i Portugalia oraz reprezentacja Niemiec. Oba zespoły zmierzą się w hicie dnia.

As: Szwajcaria od 22. minuty przegrywała z Ekwadorem 0-1. Na początku drugiej połowy wyrównał Admir Mehmedi i wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów. Bohaterem meczu został Haris Seferović, który w ostatniej minucie doliczonego czasu gry pokonał Alexandra Domingueza.

Reklama

Przeczytaj więcej o meczu Szwajcaria - Ekwador!

Na miano Asa zapracował też Karim Benzema. Zdobył dwie bramki dla reprezentacji Francji, a także miał olbrzymi udział przy trzeciej - to po jego uderzeniu piłkę do własnej bramki wpakował Noel Valladares. Mieliśmy problem z zakwalifikowaniem do grona Asów Leo Messiego, bo Argentyna swoją grą w meczu z Bośnia i Hercegowiną nas w najmniejszy sposób nie wzruszyła, ale decydująca okazała się...historia. Na bramkę na mundialu Messi czekał osiem długich lat!

Cienias: Wilson Palacios. 94-krotny reprezentant Hondurasu najpierw niesportowo sfaulował Paula Pogbę, za co zarobił pierwszą żółtą kartkę, a następnie celowo uderzył go barkiem w polu karnym. Palacios wyleciał z boiska, a Karim Benzema wykorzystał "jedenastkę" i wyprowadził Francję na prowadzenie. Ostatecznie "Trójkolorowi" wygrali 3-0.

Przeczytaj więcej o meczu Francja - Honduras!

Bośnia i Hercegowina miała być "czarnym koniem" MŚ. I mogła ugrać coś więcej z Argentyną, niż "honorową", jak to się u nas przyjęło mawiać, porażkę, gdyby nie samobójcze trafienie Seada Kolaszinacia z trzeciej minuty spotkania. 

Wtopa/kontrowersja: Przed meczem Francji z Hondurasem na stadionie w Porto Alegre nie odegrano hymnów. Nie wiadomo, kto zawalił, ale jest to wtopa, jaka nie ma prawa się zdarzyć na imprezie sportowej tej rangi.

Co nas czeka dzisiaj:

Niemcy - Portugalia, grupa G, godzina 18.00 (TVP2)

Takiego meczu nie trzeba nikomu rekomendować. Niemcy i Portugalczycy od starcia między sobą zaczynają rywalizację w grupie G mundialu. Cristiano Ronaldo wyzdrowiał na czas i w wieczornym meczu w Salvadorze zrobi wszystko, by utrzeć nosa Niemcom. Tym ostatnim tuż przed mundialem wypadł ze składu będący w znakomitej formie Marco Reus, ale trener Joachim Loew zapewnia, że ma kim zastąpić gwiazdę Borussii Dortmund. Podczas Euro 2012 Niemcy i Portugalia także rywalizowały w jednej grupie, 1-0 wygrali nasi zachodni sąsiedzi. Jak będzie dzisiaj?

NIEMCY - PORTUGALIA NA ŻYWO W INTERIA.PL! ZAPRASZAMY

Iran - Nigeria, grupa F, godzina 21.00 (TVP1)

Irańczycy i Nigeryjczycy kończą w poniedziałek pierwszą kolejkę spotkań w grupie F meczem w Kurytybie. Reprezentacja Iranu gra w finałach mistrzostw świata po raz czwarty. Wcześniej brała udział w mundialu w 1978, 1998 i 2006 r. Ani razu nie udało się jej wyjść z grupy. Teraz też nie będzie łatwo. Faworytem poniedziałkowego meczu będzie Nigeria, która ostatnio przeszła gruntowną przebudowę, a w historii mundiali grała już w drugiej rundzie.

IRAN - NIGERIA NA ŻYWO W INTERIA.PL! ZAPRASZAMY

Ghana - USA, grupa G, godzina 24.00 (TVP1)

W grupie G oprócz Niemców i Portugalczyków rywalizują drużyny Ghany i Stanów Zjednoczonych, które zagrają w Natalu. Ghana przez eliminacje do turnieju w Brazylii przeszła jak burza. W fazie grupowej wygrała pięć z sześciu meczów, a w fazie play-off, w pierwszej odsłonie dwumeczu z Egiptem, rozbiła rywali 6-1. Piłkarze Ghany chcą powtórzyć sukces sprzed czterech lat, jakim była gra w ćwierćfinale. Amerykanie też marzą o sukcesie, ale pokonać Ghanę będzie bardzo trudno, nie mówiąc już o Niemcach, czy Portugalii. Rywalizacja w tej grupie zapowiada się pasjonująco.

Waldemar Stelmach, Dariusz Jaroń