Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

Asy, Cieniasy i wtopa poniedziałku na mundialu

Gdy stawką jest ćwierćfinał mundialu, nie ma nic za darmo, o czym tym razem przekonali się Francuzi i Niemcy. Faworyci awansowali, ale po niezwykle ciężkich bojach, a Asami dnia byli Manuel Neuer i Paul Pogba. Jest też wtopa, która w innym świetle stawia m.in. wybryk Luisa Suareza. Dziś kolejne mecze i starcie czołowych snajperów turnieju - Lionela Messiego i Xherdana Shaqiriego.

Asy poniedziałku:

Gdy słabiej zagrali Karim Benzema i Mathieu Valbuena, na miano Asa zasłużył Paul Pogba. Napastnik Francji przełamał strzelecką niemoc zespołu i zdobywając gola w 80. minucie meczu z Nigerią, poprowadził "Trójkolorowych" do ćwierćfinału mistrzostw świata. O tym, jak niesamowicie ważny był to gol, najlepiej świadczy wypowiedź samego strzelca: "Dzięki tej bramce spadł nam kamień z serca" - przyznał po meczu. "To najpiękniejszy moment i najważniejszy moment w mojej karierze" - powiedział Pogba, który przecież już jest jedną z gwiazd futbolu.

Oezil, Kroos, Mueller, Goetze? Nie. Manuel Neuer! To właśnie bramkarz był bohaterem reprezentacji Niemiec w ciężkim boju o ćwiećfinał z Algierią. W poniedziałkowy wieczór Neuer udowodnił, że w pełni zasługuje na miano najlepszego bramkarza świata. "Lisy Pustyni" nie wystraszyły się faworytów i prostopadłymi podaniami obnażały problemy niemieckich obrońców. Błędy kolegów naprawiał jednak kapitalnie dysponowany bramkarz Niemiec. Tyle interwencji poza polem karnym co w poniedziałek, w Bayernie ma pewnie w ciągu całej rundy. Są bramkarze-efekciarze, a Neuer jest po prostu zabójczo skuteczny.

Reklama

Cieniasy poniedziałku:

Bramkarz Vincent Enyeama w kilku sytuacjach ratował Nigerię przed utratą gola, ale Francuzi zdobyli obie bramki po jego ewidentnych błędach. W 80. minucie zdecydował się wybiec na 7. metr do dośrodkowania, choć w przypadku bramkarza mierzącego 180 cm - zwłaszcza, gdy przed bramką jest tłok - nie jest to najlepszym pomysłem. W efekcie zaliczył wpadkę, zbijając piłkę prosto na głowę Paula Pogby, który nie mógł takiego prezentu nie wykorzystać. Przy golu na 0-2 Enyeama zamiast się rzucić i złapać dośrodkowaną piłkę, zaliczył pusty przebieg, a futbolówka odbiła się od nóg zaskoczonego Josepha Yoboi wpadła do bramki.

Snajper Francji Karim Benzema siał popłoch wśród rywali w poprzednich meczach, ale w starciu z Nigerią dowodzony przez niego atak długo nie potrafił wypracować okazji bramkowej. Benzema miał jednak swoje szanse po przerwie, ale zmarnował dwie stuprocentowe okazje, co mogło drogo kosztować "Trójkolorowych".

Wtopa poniedziałku:

Mecz Francja - Nigeria, 64. minuta, 0-0: Blaise Matuidi brutalnie fauluje Ogenyia Onaziego, a sędzia zamiast wyrzucić go z boiska, wyciąga żółty kartonik! Francuz korkami wskoczył całym ciężarem ciała na kostkę rywala, noga Onaziego nienaturalnie wygięła i reprezentant Nigerii nie był w stanie grać dalej. No i jak porównać żółtą kartkę Matuidiego za faul, którym mógł wyłączyć rywala z gry na wiele miesięcy z drakońską karą dla Luisa Suareza za ugryzienie?

Co czeka nas dzisiaj?

Argentyna - Szwajcaria (godz. 18.00, Sao Paulo) TVP 2, TVP Sport, komentarz: Tomasz Jasina, Kamil Kosowski.

INTERIA.PL zaprasza na relację NA ŻYWO z meczu Argentyna - Szwajcaria

Argentyńczycy wygrali wszystkie mecze na mundialu i są zdecydowanymi faworytami starcia ze Szwajcarami, którzy czekają 60 lat na awans do ćwierćfinału mistrzostw świata. Helweci zagrają jednak bez presji, a mogą liczyć na zmysł taktyczny słynnego trenera Ottmara Hitzfelda. Tymczasem porażka i odpadnięcie z turnieju byłoby dla rywali klęską. Czy Argentyńczycy, którzy do tej pory nie oczarowali fanów swoją grą, potwierdzą mistrzowskie aspiracje?

Mecz zapowiada się ciekawie także ze względu na pojedynek czołowych snajperów turnieju - Lionela Messiego (4 bramki) i Xherdana Shaqiriego (3 gole).

Belgia - USA (godz. 22.00, Salvador) TVP 1, TVP Sport, komentarz: Maciej Iwański, Marcin Żewłakow.

INTERIA.PL zaprasza na relację NA ŻYWO z meczu Belgia - USA

Belgowie, typowani do miana "czarnego konia" mundialu, nie zachwycają stylem gry, ale z drugiej strony są jednym z czterech zespołów, który na mistrzostwach wygrał wszystkie mecze. Trener Belgów Marc Wilmots odpiera zarzuty, twierdząc, że o losach meczu decyduje taktyka i przygotowanie fizyczne. "Czerwone Diabły" trafiły tym razem na równego sobie rywala, bo niemiecki trener Juergen Klinsmann także przykłada do tych elementów ogromne znaczenie i Amerykanie imponują pod względem fizycznym. Obaj trenerzy świetnie znają się z boiska, choć wiele ich różni, bo Klinsmann ocierał się o piłkarski geniusz, a Wilmots był wprawdzie solidnym, ale jednak rzemieślnikiem. Swego czasu Niemiec określił go nawet "Willi - walcząca świnia", ale teraz obaj przekonują, że darzą się ogromnym szacunkiem. W belgijskim zespole nie wystąpi kontuzjowany Thomas Vermaelen. Nie wiadomo także, czy uraz nie przeszkodzi w grze kapitanowi Vincentowi Kompany'emu.

Autor: Mirosław Ząbkiewicz

Zobacz komplet wyników i terminarz MŚ w Brazylii

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje