Reklama

Reklama

ME w piłce ręcznej Polska 2016

Polska - Rosja 27-21. Michael Biegler zadowolony z debiutantów

- Cieszę się, że trzymamy się swojej filozofii gry, nie zważając na nasze braki w składzie. Jest to możliwe m.in. dzięki temu, że zawodnicy potrafią grać na nie swoich pozycjach jak np. Michał Jurecki - powiedział selekcjoner reprezentacji Polski w piłce ręcznej Michael Biegler po zwycięstwie z Rosją 27-21 na turnieju w Gdańsku.

Po meczu powiedzieli:

Reklama

Michael Biegler (trener Polski): - Dziękuję za wsparcie polskim kibicom, zwłaszcza na początku, kiedy nie wszystko nam wychodziło, w obronie brakowało nam wtedy więcej agresji. Także w drugiej połowie rywal starał się odwrócić losy meczu i nasi fani też nas wtedy wspierali, to było dla nas bardzo cenne. Założyliśmy, że w tym meczu możemy liczyć na sukces, kiedy drużyna będzie umiała wrócić szybko do obrony i ponadto stosować w defensywie agresywną grę. Nie zawsze nam się to udawało, bo Rosja jest przecież bardzo dobrym zespołem.

- Jeśli chodzi o grę dwóch debiutantów - Bartosza Konitza i Macieja Gębali - to jestem zadowolony. Dla Konitza to nie było łatwe zadanie, bo ma inne zadania w klubie. To zawodnik, który potrafi szybko grać do przodu. Cały czas jesteśmy w poszukiwaniu naszego reżysera gry i na pewno Konitz dostanie jeszcze swoją szansę w reprezentacji. To samo właściwie mogę powiedzieć o Gębali: potrafi grać w obronie i ataku, umie pewnie złapać piłkę. Co ważne, obaj dobrze radzili sobie w obronie, wykonali swoją perfekcyjną robotę z tyłu - w mojej ocenie było to nawet ważniejsze niż ich gra w ataku. Chcę wysłać wyraźny sygnał, że będziemy stawiać na młodych graczy. Dziś "Kasa" (bramkarz Sławomir Szmal - przyp. red.) zagrał doskonały mecz i zmiana nie była potrzebna, ale jutrzejszy mecz z Hiszpanią będzie należał też do Piotra Wyszomirskiego.

Sławomir Szmal (bramkarz reprezentacji Polski): - Graliśmy to, co założyliśmy przed meczem, czyli żeby tracić jak najmniej bramek - tydzień ciężkiej pracy na zgrupowaniu zaowocował. Mecze z Rosją zawsze zapowiadają się jako trudne, to są zwykle zacięte boje do ostatnich minut i sekund. Dziś mimo przewagi cały czas czuliśmy oddech Rosjan na swoich plecach.

Dmitrij Torgowanow (trener Rosji): - To była niełatwa gra dla nas, bo mamy w drużynie wielu nowych zawodników. Ciężko nam był grać w obronie, popełniliśmy zbyt dużo prostych błędów. Chcę pogratulować polskiej drużynie tym bardziej że ma teraz kilku kontuzjowanych piłkarzy. Występ w turnieju w Gdańsku to dla nas duże doświadczenie, bo przecież będziemy tu grać w grupie w trakcie EURO 2016. To jest okazja do przetestowania tej hali. Mam nadzieję, że w styczniu polscy kibice, kiedy zespół gospodarzy będzie występować w Krakowie, będą nam kibicowali.

Dmitrij Żytnikow (zawodnik Rosji): - Wypada tylko pogratulować polskiej drużynie. Polska reprezentacja pokazała, że mimo wielu kontuzjowanych zawodników dobrze sobie radzi, bo ma świetnych zmienników na każdej pozycji.