Reklama

Reklama

ME w piłce ręcznej Polska 2016

Polska - Białoruś 32-27. Michał Jurecki: Najważniejsza jest drużyna

- Chyba żaden telewizor nie poleciał za okno, ale spokojnie, za dwa dni mamy mecz z Chorwacją - żartował po zwycięstwie z Białorusią 32-27 na ME piłkarzy ręcznych lider "Biało-czerwonych" Michał Jurecki.

Sprawdź sytuację w "polskiej" grupie!

Reklama

Orły są o jeden krok od półfinału! W poniedziałek wywiązali się z roli faworytów, a najlepszy na parkiecie był Michał Jurecki. - Bardzo mnie cieszy wyróżnienie, ale takie sprawy schodzą na drugi plan, bo najważniejsza jest drużyna i to po co tutaj przyjechaliśmy - powiedział skromnie.

Tym razem cały nasz zespół rozegrał dobre spotkanie. - Punktowaliśmy z koła, skrzydeł, z każdego rozegrania, a najbardziej cieszy dobra, skuteczna obrona i łatwe bramki z kontrataku - ocenił Michał Jurecki.

"Biało-czerwoni" wysoko prowadzili, ale w ostatnich minutach drugiej połowy wyraźnie spuścili z tonu.

- Do połowy mieliśmy sześć bramek przewagi, to pozwoliło kontrolować grę w drugiej połowie. Uczulaliśmy, żeby od początku drugiej części znów siąść na Białoruś i odskoczyć. To się udało i później niestety troszeczkę rozluźnienia wkradło się w nasze szeregi, co nie może nam się przydarzać na takim poziomie - powiedział lider Orłów.

W przeciwieństwie do poprzednich meczów naszej drużyny, tym razem fani mogli być spokojni o końcowy wynik. - Chyba żaden telewizor nie poleciał za okno, ale spokojnie, za dwa dni mamy mecz z Chorwacją - żartował Michał Jurecki. - Świętujemy i cieszymy się, a od samego rana koncentrujemy się na kolejnym spotkaniu.