Reklama

Reklama

ME w piłce ręcznej Polska 2016

Mecz Polska - Francja na ME. Michael Biegler: Kluczem będzie defensywa

Reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych dzisiaj o 20.30 zagra w ostatnim meczu pierwszej fazy grupowej ME z piekielnie mocną Francją. - Jestem bardzo zrelaksowany, ale też świadomy tego, że moja drużyna przyzwyczaiła wszystkich do thrillerów - zapewnia trener "Biało-czerwonych" Michael Biegler, który w rozmowie z Interią zdradził także plan na pokonanie Francji!

Polska i Francja są już pewne awansu do dalszej fazy mistrzostw Europy, ale w dzisiejszym meczu "Biało-czerwoni" zagrają o wszystko, bo stawka jest wysoka. Z "polskiej" grupy do kolejnej fazy awansują trzy najlepsze zespoły, które w połączeniu z trzema najlepszymi drużynami z grupy B, utworzą jedną grupę.

Reklama

Następnie drużyny rozegrają trzy kolejki w sześciozespołowej grupie, przy zaliczeniu dotychczasowych punktów, za wyjątkiem tych, zdobytych na ostatniej drużynie z gr. A i B. Po dwa najlepsze zespoły z każdej grupy sześciozespołowej awansują do półfinału.

- Jestem bardzo zrelaksowany, bo od meczu z Francją tak naprawdę niewiele zależy. Najważniejsze, że mamy już awans do kolejnej fazy - mówił wczoraj szkoleniowiec reprezentacji Polski Michael Biegler.

Niemiecki szkoleniowiec "Biało-czerwonych" w rozmowie z Interią podkreślił, że ma już plan na to, jak pokonać "Trójkolorowych".

- Oczywiście, mam już w głowie swoją koncepcję. Kluczem będzie solidna gra defensywna, to w końcu dyscyplina w obronie jest fundamentem sukcesu w piłce ręcznej - podkreślił Biegler.

Polacy bez wątpienia w meczu z Francją muszą szczelnie zabezpieczyć dostęp do własnej bramki. W poprzednich dwóch spotkaniach grupowych - z Serbią i Macedonią - defensywa szwankowała i wynik do ostatnich sekund wisiał na włosku.

- Zdaję sobie sprawę z tego, że moja drużyna przyzwyczaiła kibiców do horrorów. Czy w spotkaniu z Francją to się powtórzy? Mam nadzieję, że nie, ale oczywiście nie mogę tego obiecać - opowiadał z uśmiechem Biegler.

Trener reprezentacji Polski zapytany o to, co jest sekretem sukcesów "Trójkolorowych" w ostatnich latach, odpowiedział, że zespół prowadzony przez Claude’a Onestę, potrafi radzić sobie nawet w najtrudniejszych sytuacjach.

- Francja, Dania, Chorwacja i Hiszpania to w moim odczuciu najmocniejsze zespoły w Europie. Różnice między nimi są minimalne, ale najmocniejsza w tym gronie jest jednak Francja. "Trójkolorowi" nigdy nie tracą koncentracji i potrafią sobie radzić nawet w najbardziej nerwowych momentach - podkreślił Biegler.

Wielką gwiazdą reprezentacji Francji jest Nikola Karabatić. 31-letni zawodnik urodzony w Niszu w byłej Jugosławii ma już na koncie ponad 1000 bramek rzuconych dla kadry "Trójkolorowych" i dzisiaj z pewnością będzie chciał dać się Polakom we znaki. Trener "Biało-czerwonych" nie obawia się jednak doświadczonego gracza.

- Pamiętajmy, że na boisku gra cały zespół, a nie jeden zawodnik. Francuzi tworzą zgrany kolektyw i to jest ich wielka siła. Karabatić? Sam jeden niczego nie zwojuje, choć to oczywiście kompletny gracz - przyznał Biegler.

Początek meczu Polska - Francja dzisiaj o godzinie 20.30.

Interia zaprasza na relację na żywo z tego spotkania!

Relacja na urządzenia mobilne. Kliknij i dołącz!