Reklama

Reklama

ME w piłce ręcznej Polska 2016

ME piłkarzy ręcznych: Chorwacja - Islandia 37-28

Świetny mecz drużyny trenera Żeljko Babicia. Już po kilkunastu minutach zespół z Bałkanów prowadził z Islandczykami dziesięcioma bramkami. Tak wysokiej przewagi Chorwaci nie dali już sobie odebrać i w bardzo dobrym stylu awansowali do ćwierćfinałów Euro. Ostatecznie mecz w Spodku zakończył się ich wygraną 37-28.

W dwóch wcześniejszych spotkaniach, jeden z faworytów mistrzostw Europy w Polsce, zawodził. Dziś ekipa Żeljko Babicia pokazała jednak na co ją stać. W meczu o być, albo nie być siódemka z Chorwacji od pierwszej minuty zagrała skoncentrowana i pewna siebie. Już po 8 minutach prowadziła czterema bramkami (5-1), z których trzy zdobył obrotowy Marino Marić.

Reklama

We wcześniejszych grach, ten potężnie zbudowany obrotowy (196 cm wzrostu, 114 kg wagi), wyróżniał się głównie dwuminutowymi karami. We wtorek w Spodku trafiał, jak na zawołanie. Nie zawodzili też inni, jak choćby dwójka skrzydłowych Ivan Czupić, Manuel Sztrlek. Obaj gracze Vive Tauron Kielce w pierwszej połowie mieli praktycznie stuprocentową skuteczność. Nic dziwnego, że po kwadransie gry na tablicy widniał rezultat 11-2 dla Chorwatów, a w 17. minucie ta przewaga wynosiła już dziesięć bramek!

Trener Aron Kristjansson już po kilkunastu minutach wykorzystał oba przysługujące mu czasy. Na niewiele się to zdało, bo przewaga świetnie i z polotem grających Chorwatów był miażdżąca. Dziś nie mieli słabych punktów.          

W drugiej połowie nie tylko kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, ale jeszcze powiększyli przewagę. Po kolejnej błyskotliwej akcji Sztrleka w 36. minucie był już 24-12.  

Chorwacka drużyna grała już na tyle rozluźniona, że w końcówce bramkę dla Islandczyków zdobył nawet rzutem przez całe boisko bramkarz rywala Bjorgvin Gustavsson. Działo się to w momencie, kiedy rywal grał bez swojego golkipera. Ostatecznie zespół z Bałkanów wygrał całe spotkanie 37-28.   

Z kolei porażka dla Islandczyków oznacza, że niespodziewanie żegnają się z turniejem. Trzecie miejsce w grupie B niespodziewanie zajmuje dużo niżej notowana Białoruś, która w niedzielę ograła siódemkę z Wyspy Gejzerów 39-38. 

Dodajmy, że mecz Chorwacja - Islandia był ostatnim spotkaniem w Spodku w Katowicach. Mecze w dwóch ćwierćfinałowych grupach będą już rozgrywane we Wrocławiu i Krakowie. Ich początek w czwartek. Turniej w Spodku zakończył się tym, że tysiące fanów na trybunach skandowało głośno: "Polska! Polska!"

"Biało-czerwoni" pierwsze spotkanie zagrają w sobotę ze zwycięzcą grupy B czyli Norwegią. Kolejny mecz nasza reprezentacja zagra w poniedziałek z Białorusią, żeby na koniec gier w drugiej fazie turnieju spotkać się z silną i mającą wielkie ambicje Chorwacją (27 stycznia, środa).  

Z Katowic Michał Zichlarz 

Grupa B (Katowice)

Chorwacja - Islandia 37-28 (19-10)

Zobacz sytuację w tabeli grupy B