Reklama

Reklama

ME w piłce ręcznej Polska 2016

Kamil Syprzak kibicuje Bayernowi i cieszy się z gry w Barcelonie

- Muszę przyznać, że do przyjścia do klubu FCB byłem fanem Realu, ale jest to logiczne, że musiałem zmienić mój ulubiony klub. Nie jest to FCB tylko FC Bayern z Robertem w składzie - powiedział Kamil Syprzak, nasz brązowy medalista tegorocznych mistrzostw świata piłkarzy ręcznych.

W sobotę w Hiszpanii wielkie święto piłkarskie - Gran Derbi. Barcelona zagra w Madrycie z tamtejszym Realem...

Kamil Syprzak: - Mecze Realu z Barceloną zawsze są wspaniałym widowiskiem. Nie ukrywam, że zawsze ze znajomymi je oglądamy i kibicujemy swoim ulubionym zespołom. W moim nowym klubie jest kilku wielkich fanów FCB więc na pewno nie mogą się doczekać nadchodzącego meczu.

A może któryś z nich pojedzie do Madrytu?

- Niestety, w sobotę wylatujemy do Skopje na bardzo ważny mecz Ligi Mistrzów. W tej sytuacji będziemy śledzić przebieg spotkania w internecie.

Reklama

Jak się Pan zaaklimatyzował w Barcelonie?

- Bardzo dobrze. Koledzy bardzo dużo mi pomagają. Klimat, jedzenie, ludzie - wszystko mi tu pasuje. Do tego gram w jednym z najlepszych klubów świata. Czego można więcej od życia wymagać?

Jak się Pan tam czuje?

- Wyśmienicie, piękna pogoda, uczę się języka hiszpańskiego, już widać duży postęp.

Czy były gracz Wisły Płock uczy się w Barcelonie czegoś nowego?

- Taktyka i teoria w tym klubie stoi na najwyższym poziomie. Przychodząc tu dopiero dostrzegam jak dużo można wypracować na treningu i później przenieść to na boisko.

Zbliżają się mistrzostwa Europy w Polsce, jakie są pańskie oczekiwania?

- Oczekiwania są takie, jak przed każdą taką impreza - grać jak najlepiej i jak najdłużej. Wierzę, że z naszymi kibicami i dobrą grą, jeśli zdrowie dopisze, możemy zajść naprawdę daleko.

Rozmawiał Jerzy Jakobsche

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje