Reklama

Reklama

Polacy mają z nimi rachunki do wyrównania

Już w sobotę polscy siatkarze stoczą bój o wielki finał mistrzostw Europy. W katowickim Spodku po drugiej stronie siatki stanie Słowenia, z którą "Biało-Czerwoni" mają rachunki do wyrównania. Początek spotkania o godz. 17.30. Transmisja w Polsacie Sport. Relacja tekstowa w Interii.

Dwa lata temu Polacy również zmierzyli się ze Słowenią w półfinale czempionatu Starego Kontynentu. W Lublanie lepsi okazali się gospodarze, którzy przed własną publicznością wygrali 3:1. Podopieczni Alberto Giulianiego zdobyli wówczas srebrny medal (w finale przegrali z Serbią 1:3 - przyp. red.) i tym samym powtórzyli sukces z 2015 roku. W turnieju rozgrywanym w Bułgarii i Włoszech, Słowenia również dwukrotnie stanęła na drodze "Biało-Czerwonych". W fazie grupowej Orły wygrały w Warnie 3:1. Kubeł zimnej wody siatkarze z Bałkanów wylali na Polaków w ćwierćfinale. Sensacyjnie pokonali mistrzów świata 3:2.

Reklama

Jeszcze gorsze wspomnienia mają nasi siatkarze z mistrzostw Europy w 2017 roku, których Polska była gospodarzem. Słoweńcy znokautowali drużynę prowadzoną przez Ferdinando De Giorgi 3:0 w barażach o ćwierćfinał. Po tej klęsce Włoch został zwolniony z funkcji selekcjonera "Biało-Czerwonych".

Najnowsze informacje z ME w siatkówce mężczyzn - Sprawdź!

W mistrzostwach Europy Polska zagrała ze Słowenią czterokrotnie i tylko raz wyszła z tych potyczek zwycięsko. Najwyższy czas poprawić ten niekorzystny bilans i zrewanżować się rywalom.

W tym sezonie te drużyny stanęły naprzeciw siebie w Lidze Narodów we włoskim Rimini. W pierwszej fazie turnieju Słoweńcy wygrali 3:1., ale w półfinale to Polacy byli górą (3:0).

ME siatkarzy. Polacy idą jak burza

"Biało-Czerwoni" są wciąż niepokonani w obecnych mistrzostwach Europy. Od meczu z Grecją podopieczni Vitala Heynena pokonywali kolejnych w trzech setach: Belgię, Ukrainę, Finlandię (w 1/8 finału) i Rosją (w 1/4 finału). Zwłaszcza zwycięstwo z wicemistrzem olimpijskim z Tokio zrobiło na wszystkich ogromne wrażenie. To był jeden z najlepszych, jak nie najlepszy występ Orłów w tym sezonie reprezentacyjnym.

Słowenia niespodziewanie przegrała mecz otwarcia ME z Czechami w Ostrawie, ale w ćwierćfinale ekipa Giulianiego srodze się zemściła na gospodarzach, odprawiając ich z kwitkiem 3:0.

Siatkarskie emocje na wyciągnięcie ręki - zobacz!

Siła drużyny z Bałkanów tkwi w wyrównanym i znającym się doskonale od lat składzie. Często dochodzi do takiej sytuacji, że niemal każdy z zawodników zdobywa w meczu 10 lub więcej punktów. Zagrożenie może więc nadejść z każdej strefy. Tym większe znaczenie będzie miała w sobotnim pojedynku zagrywka Polaków. Jeśli odrzucimy Słoweńców od siatki, to zdecydowanie ułatwimy sobie zadanie, a siła naszego bloku jest w tym turnieju ogromna.

- Dla mojej drużyny gra w finale jest w tej chwili marzeniem, dla Polski awans jest obowiązkiem. To zasadnicza różnica - przekonuje Giuliani.

Obie drużyny mają swoje atuty. Która z nich wyjdzie z bitwy zwycięsko? O tym przekonamy się już w sobotę.

RK

Transmisja meczu Polska - Słowenia 18 września (sobota) w Polsacie Sport i Polsat Box Go. Początek studia o godzinie 16:30. Spotkanie rozpocznie się o 17:30.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje