Reklama

Reklama

Kto może zostać następcą Vitala Heynena? Marek Magiera wskazał idealnego kandydata

Marek Magiera przyjrzał się sytacji Vitala Heynena. Jak komentuje - nie zdziwi go, jeżeli komunikat o rozstaniu z selekcjonerem reprezentacji Polski pojawi się jeszcze w poniedziałek.

Jestem dość aktywnym użytkownikiem Twittera i obserwuję tam profil polskiej federacji. Nie zdziwię się jeśli zobaczę tam dzisiaj komunikat o treści:" Z dniem dzisiejszym Vital Heynen przestał pełnić obowiązki trenera reprezentacji Polski. Vital! Dziękujemy za wykonaną pracę i wszystkie wywalczone medale z mistrzostwem świata na czele! Powodzenia w dalszej karierze!" 

To taka standardowa formułka, niektórzy żartują sobie nawet, że prezesi klubów - głównie piłkarskich - mają ją zapisaną w swoich telefonach i tylko zmieniają nazwisko szkoleniowca. Pewnie, że żaden z nich nie pogratuluje zwalnianemu trenerowi mistrzostwa świata, ale my - celowo piszę “my" - jako siatkarskie środowisko możemy to zrobić. I to był najpiękniejszy moment tej kilkuletniej współpracy. Były też inne dobre, ale były też słabsze, czy nawet złe. Było dokładnie tak jak jest w życiu na każdej innej płaszczyźnie. 

Reklama

ME siatkarzy to nie tylko przegrany półfinał

Myślę, że tych mistrzostw nie ma co oceniać przez pryzmat przegranego meczu ze Słowenią w półfinale. Trzeba spojrzeć nieco głębiej na cały turniej, który moim zdaniem był lustrzanym odbiciem tego wszystkiego co przeżywaliśmy za czasów Heynena. W Krakowie była niepewność w konsekwencji wydarzeń olimpijskich, później w Gdańsku była euforia, a na koniec przyszły Katowice i... No właśnie. Jak to ma się do pracy Heynena? Na początku niepewność, później złoty Turyn, aż w końcu przyszło to felerne Tokio. 

Siatkarscy kibice zakochali się w Vitalu czego dali wyraz w katowickim Spodku. Heynen bardzo dbał o dobre relacje z fanami, wiele rzeczy robił pod publiczkę, a to coś tam próbował powiedzieć w naszym języku, a to zaśpiewał refren Mazurka Dąbrowskiego, wykłócał się zagranicą jeśli nie została przed meczem odegrana druga zwrotka naszego hymnu, chętnie robił sobie zdjęcia z kibicami i często awanturował się z sędziami nawet w błahych sytuacjach. 

Nikola Grbić idealnym kandydatem na nowego selekcjonera?

Trochę inaczej te relacje wyglądały w drużynie. “My team and my players" brzmi znakomicie, ale akurat nie dotyczy wszystkich graczy, których część wcale nie czuła się siatkarzami Vitala. Na całe szczęście wszyscy razem czuli się jednością, grupą, zespołem i oby tak zostało. Na stanowisku trenera potrzeba jednak kogoś innego, kogoś kto tchnie w tę grupę nowego ducha. Wiem, że to co teraz napiszę brzmi jak stary wytarty banał, ale formuła współpracy z Heynenem zwyczajnie się wyczerpała. Kto na jego miejsce? Idealnym kandydatem wydaje się być Nikola Grbić. I fajnie by było, gdyby zaprosił do swojego sztabu, w roli drugiego trenera Michała Winiarskiego, który w perspektywie następnych lat szykowany byłby tym samym na pierwszego szkoleniowca. Coś mam przeczucie, że byłby to układ idealny. 

Czytaj całość na Polsatsport.pl!



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje