Reklama

Reklama

Słowacki trener o polskich piłkarzach: Mieli drewniane nogi i ołowiane kamizelki

Słowak Karol Pecze był trenerem Wisły Kraków w sezonie 1992/1993. Tamten sezon ekstraklasy skończył się skandalem, a wyniki meczów Wisły z Legią i ŁKS z Olimpią zostały anulowane. Swój punkt widzenia na "niedzielę cudów" z 1993 r. Karol Pecze przedstawia w swojej książce. Mecz Polska - Słowacja o godz. 18, transmisja w TVP.

Mecz Polska - Słowacja na Euro 2020 to okazja do przypomnienia słowackich trenerów pracujących w polskich klubach. Sukcesy z Groclinem Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski odnosił Dušan Radolský, z kolei niedawno trenerem Wisły Kraków został Adrian Gula. Właśnie w Wiśle Kraków pracował Karol Pecze, który o "niedzieli cudów" - zakończonej ostatecznie odebraniem mistrzostwa Polski Legii Warszawa - napisał w swojej książce "Futbal - moja vášeň, môj osud" ("Futbol - moja pasja, moje przeznaczenie"). 

Reklama

Polska - Słowacja. "Niedziela cudów" wg trenera Wisły Kraków Karola Pecze

W ostatniej kolejce ekstraklasy sezonu 1992/1993 trwał "wyścig" na strzelone gole między Legią Warszawa (grającą w Krakowie z Wisłą) i Łódzkim Klubem Sportowym (mierzącym się z Olimpią Poznań). Legia wygrała 6-0, a ŁKS 7-1, ale wyniki przez PZPN zostały unieważnione, a na pierwsze miejsce został przesunięty Lech Poznań. Mecz Wisła Kraków - Legia Warszawa trener Karol Pecze w swojej książce wspomina tak:

"W Polsce, tak jak i w innych krajach, od czasu do czasu zdarzały się dziwne wyniki. Nasz ostatni mecz w sezonie dla Legii Warszawa był meczem o tytuł.  Musiała wygrać za wszelką cenę, a decydować mogła liczba strzelonych goli. Czułem, że różnica jakościowa między Legią i Wisłą jest minimalna. My mieliśmy motywację do gry, bo w przypadku wygranej mogliśmy wylądować w górnej połowie tabeli. Na dodatek graliśmy u siebie. W tym meczu niektórzy zawodnicy nie zagrali tak, jak powinni. Jakby nagle drastycznie stracili formę. Jakby biegali w ołowianych kamizelkach. Prawie się nie ruszali, ich nogi stały się drewniane... Przegraliśmy mecz 0-6, Legia zdobyła tytuł, który później został jej odebrany. Po tym meczu straciłem zainteresowanie kontynuowaniem pracy w Wiśle Kraków. Dyplomatycznie rzecz biorąc, nie miałem najlepszych odczuć co do tego, co wydarzyło się w meczu z Legią. Mój roczny kontrakt wygasł i choć przygotowywany był kolejny, nie zdecydowałem się pozostać w Polsce".

Mecz Polska - Słowacja. Gdzie oglądać transmisję, gdzie słuchać relacji?

Mecz Polska - Słowacja na Euro 2020 odbędzie się o godz. 18, transmisja tv w TVP.

Bartosz Nosal

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama