Reklama

Reklama

Polska – Słowacja. Reprezentacja Polski żelaznym faworytem. Kibice nie wyobrażają sobie porażki

Już w poniedziałek reprezentacja Polski zmierzy się ze Słowacją w meczu mistrzostw Europy. Dla obu drużyn starcie w Petersburgu będzie kluczowe w kontekście awansu do kolejne fazy Euro 2020. Faworytem polskich kibiców, Słowaków i bukmacherów są piłkarze Paulo Sousy.

Przed meczem optymistami są polscy kibice, którzy licznie przybyli do Petersburga. Przed hotelem Astoria, w którym zamieszkali zawodnicy Paulo Sousy, zgromadziło się około osiemdziesięciu biało-czerwonych fanów, którzy okrzykami powitali kadrowiczów. Polaków przywitała także grupa Rosjan, którzy za wszelką cenę chcieli uwiecznić na swoich telefonach Roberta Lewandowskiego.

- Miejscowi są sympatyczni, za każdym razem zapewniają, że trzymają za nas kciuki. Widać, że naszą drużynę cenią bardziej niż Słowaków - mówi nam Andrzej z Warszawy, który do Rosji przyleciał już kilka dni przed poniedziałkowym spotkaniem.

Reklama

Rosjanie cenią Lewandowskiego

I faktycznie: Rosjanie z którymi rozmawialiśmy, faworyta najbliższego meczu jednoznacznie upatrują w naszej kadrze. Głównie za sprawą Roberta Lewandowskiego, który na wschodzie jest uznawany za supergwiazdę futbolu. Renomę ma tutaj również Wojciech Szczęsny oraz duet Grzegorz Krychowiak-Maciej Rybus, który na co dzień reprezentuje Lokomotiw Moskwa.

Zdaniem rosyjskiego dziennikarza Sebastiana Terleckiego istotne jest coś jeszcze. - Polscy kibice zostawili po sobie dobre wrażenie po mistrzostwach świata. W Moskwie, Kazaniu czy Wołgogradzie bawili się znakomicie, byli kolorowi, głośni, pozytywni. Ludzie to zapamiętali i jako Słowianie trzymają dziś kciuki, aby waszej ekipie się powiodło - wyjaśnia Interii reporter "Izwiestji".

92 procent na Polaków

Żadnych wątpliwości nie mają także bukmacherzy, którzy jak jeden mąż prognozują zwycięstwo Polski. Co ciekawe, na dzień przed meczem w firmie Superbet na wygraną naszych piłkarzy postawiło aż 92 procent grających (za to remis przewidział 1 procent).

- Zainteresowanie Polaków zakładami na naszą kadrę wzrasta o połowę każdego dnia. Apogeum osiągnie w poniedziałek, kiedy do gry wejdą pełni optymizmu przed pierwszym meczem gracze - ocenia Mariusz Rzeczkowski z portalu LegalniBukmacherzy.pl. Co ciekawe, Polacy byli faworytem bukmacherów także w 2016 roku (przed spotkaniem z Irlandią Północną) oraz 2018 (przed meczem z Senegalem).

Słowacka mobilizacja

Reprezentację Polski faworytem określają również reprezentanci Słowacji, z którymi rozmawialiśmy w niedzielę. Chociaż tuż przed meczem nie mogą udzielać wywiadów, nieoficjalnie przyznają, że pokonanie Polaków będzie dla ich kadry sporą niespodzianką i sukcesem.

Z drugiej strony Słowacy otwarcie przyznają, że na spotkanie z Polską mobilizują się jak na żadne inne - to właśnie mecz otwarcia może zamknąć im (i nam) drogę do awansu z grupy, a poza tym rywalizacja z geograficznymi sąsiadami zawsze ma derbowy posmak. Oby jednak tym razem potwierdziły się przewidywania polskich kibiców, bukmacherów, a także Słowaków.

Z Petersburga Sebastian Staszewski, Interia


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama