Reklama

Reklama

Paulo Sousa powinien wylecieć? Jan Tomaszewski ocenił mecz ze Słowacją

Polscy piłkarze fatalnie rozpoczęli Euro 2020. Podopieczni Paulo Sousy przegrali w Sankt Petersburgu z teoretycznie najsłabszym rywalem w grupie E Słowacją 1-2 i są w bardzo trudnym położeniu w kontekście awansu do 1/8 finału. Były znakomity bramkarz Jan Tomaszewski surowo ocenił występ Polaków na łamach "Super Expressu".

Sztab szkoleniowy, piłkarze, eksperci, dziennikarze i kibice podkreślali, że spotkanie ze Słowacją ma kluczowe znaczenie. Nikt chyba jednak nie przypuszczał, że podopieczni Paulo Sousy wypadną tak blado w tym arcyważnym meczu. 

W pierwszej połowie tylko na początku gra naszych piłkarzy wyglądała całkiem przyzwoicie. Sytuacja się zmieniła, kiedy Słowacy zadali cios w 18. minucie. Robert Mak z dziecinną łatwością ograł Kamila Jóźwiaka i Bartosza Bereszyńskiego, wpadł w pole karne i oddał strzał. Piłka odbiła się od słupka, pleców Wojciecha Szczęsnego i wpadła do siatki. Gol został zapisany na konto naszego bramkarza, który tym samym został pierwszym golkiperem w historii Euro z samobójczym golem na koncie. Do końca pierwszej połowy Polacy nie mieli kompletnie pomysłu, jak odpowiedzieć. Rywale w pełni kontrolowali wydarzenia na boisku.

Reklama

Polska - Słowacja. Koszmarne błędy

Drugą część spotkania "Biało-Czerwoni rozpoczęli z animuszem. Po kilkudziesięciu sekundach Polacy wyrównali, a na listę strzelców wpisał się Karol Linetty, którego występ od pierwszej minuty był dużym zaskoczeniem. Wydawało się, że kolejny gol jest tylko kwestia czasu. Tymczasem w 63. minucie z boiska wyleciał Grzegorz Krychowiak. Słowacy potrzebowali zaledwie sześciu minut, żeby wykorzystać liczebną przewagę. Koszmarny błąd w obronie wykorzystał Milan Szkriniar. Pozostawiony bez opieki w polu karnym nie dał żadnych szans Szczęsnemu.

Polacy próbowali uratować punkt i byli tego nawet bliscy w końcówce spotkania, ale Jan Bednarek pomylił się o centymetry.

Polska - Słowacja. Jan Tomaszewski: Wszystko się posypało



Znany z bezkompromisowych opinii Jan Tomaszewski ocenił w "Super Expressie" występ Polaków w Sankt Petersburgu. "Do momentu czerwonej kartki to jakoś wyglądało, byliśmy częściej przy piłce, mieliśmy więcej podań, ale gdy Krychowiak opuścił boisko, wszystko się posypało. Nie chcę jednak już teraz mówić, że Sousa powinien po Euro wylecieć z kadry. Może w tym szaleństwie jest metoda? Może to wszystko jeszcze zaskoczy? Przypominam, że do awansu mogą wystarczyć nawet trzy punkty. Jeśli jednak się nie uda, to będzie pogrzeb najlepszego polskiego pokolenia piłkarzy" - stwierdził były znakomity bramkarz.

Nowy program o Euro - codziennie na żywo o 12:00 - Sprawdź!

Porażka ze Słowacją stawia naszych piłkarzy w koszmarnym położeniu. Przed "Biało-Czerwonymi" jeszcze pojedynki z faworytem grupy Hiszpanią i groźną Szwecją. Mecz pomiędzy tymi drużynami w Sewilli zakończył się bezbramkowym remisem.

Polacy zmierzą się z Hiszpanią w sobotę w Sewilli. Początek spotkania o 21.00. Cztery dni później zagramy ze Szwecją w Sankt Petersburgu (godz. 18.00). 

RK

Wyniki, terminarz i tabela "polskiej" grupy Euro 2020

Gdziekolwiek jesteś, słuchaj meczu na żywo! - Relacja live tylko u nas!


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje