Reklama

Reklama

Krychowiak i jego płomienna przemowa przed Słowacją

O tym, że dobrze znosi stres przed rozpoczęciem wielkiej imprezy przekonał nas już samym pojawianiem się na konferencji w przeddzień meczu ze Słowacją. - Rywal bardzo dobrze się broni i wyprowadza groźne kontrataki, szybko operuje piłką od prawej do lewej strony. Dlatego musimy zrobić wszystko, abyśmy to my wyszli na prowadzenie - powiedział Grzegorz Krychowiak na 22 godziny przed starciem ze Słowakami.

Grzegorz Krychowiak potwierdził, że zespół nie zna jeszcze składu na mecz ze Słowacją. Trener Sousa ujawni go dopiero na ostatniej odprawie.

- To, że nie trenowaliśmy w Petersburgu ani razu nie będzie miało znaczenia. Grałem na stadionie Zenita, murawa jest bardzo dobra. Trenowanie w Gdańsku pozwoliło nam odpowiednio się przygotować do spotkania, pracowaliśmy nad stałymi fragmentami gry. Ciężko się to robi na wyjeździe. Zawsze jest ryzyko, że ktoś podglądnie, jak atakujemy i bronimy, odgadnie naszą strategię - uważa pomocnik "Biało-Czerwonych" i Lokomotiwu Moskwa.

Reklama

Krychowiak: Przyjechał brat, będzie wsparcie z trybun

Zarówno Krychowiak, jak i jego kolega klubowy Maciej Rybus otrzymują sygnały od znajomych mieszkających w Rosji, że będą wspierać Polskę.

- Już przed hotelem w Rosji przywitali nas polscy fani, były sympatyczne śpiewy - to cieszy. Do Petersburga przyjechał także mój brat, zatem będziemy mieli wsparcie z trybun, pogoda jest także dobra - .

"Krycha" nie ma wątpliwości, że jednym z największych atutów naszej kadry jest jej kręgosłup, który rozumie się niemal telepatycznie i w poniedziałek zacznie trzecią dużą imprezę po Euro 2016 i mundialu 2018 r.

Grzegorz Krychowiak postawił jasny cel na ME

- Już od Euro 2016 gramy razem, zatem kręgosłup jest. Czujemy rozwiązania taktyczne i zgranie z zamkniętymi oczami. To bardzo pozytywne. Przygotowania były bardzo podobne, jak przed mistrzostwami we Francji, czujemy takie samo podekscytowanie. Jesteśmy przygotowani pod każdym względem. Chcemy odnieść sukces dla nas, rodzin, a przede wszystkim kibiców po nieudanych MŚ - postawił cel przed sobą i drużyną Krychowiak.

Dodał, że każdy duży turniej dodaje jemu i kolegom doświadczenia. - To, że w reprezentacji pojawiają się nowe twarze jest bardzo pozytywne, ale doświadczenie, rozegranie kilkudziesięciu meczów w reprezentacji ma ogromny wpływ, zwłaszcza w pierwszym meczu otwarcia. Kady wie, jak ważny to mecz, jaka jest różnica, gdy się wygrywa pierwszy mecz na turnieju - opowiadał.

Krychowiak o dramacie Christiana Eriksena

Wrócił też do dramatu Christiana Eriksena, który zemdlał podczas meczu z Finlandią.

- Choć nikt nie mówi tego głośno, każdy w tym momencie poczuł strach. Z jednej strony jesteśmy atletami, ciągle nas badają, a jednak zagrożeni jesteśmy wszyscy. Najważniejsze, żeby ta historia się skończyła happy endem. Życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia - powiedział Grzegorz.

Z Petersburga Michał Białoński, Interia



Dowiedz się więcej na temat: Grzegorz Krychowiak | reprezentacja Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje