Reklama

Reklama

Hiszpania - Polska. Paulo Sousa: Z takim liderem jak Robert Lewandowski możemy być jeszcze silniejsi!

- Kluczem była nasza mentalność. To coś, co cały czas poprawiamy. Chcemy, aby piłkarze mieli właściwe podejście, aby grali ambitnie, odważnie. I to jest coś, co zobaczyliśmy w drugiej połowie - powiedział Paulo Sousa na konferencji prasowej po meczu Hiszpania - Polska (1-1).

O meczu z Hiszpanią:

- Kluczem do remisu była nasza mentalność. To jest coś, co cały czas próbujemy poprawiać. Chcemy, aby piłkarze mieli właściwe podejście, aby grali ambitnie, odważnie. I to zobaczyliśmy w drugiej połowie. Przed przerwą graliśmy bez wiary, że coś się uda, brakowało szybkości w obronie, przesuwania drugiej linii. Ale w drugiej połowie poprawiliśmy to. Mimo to nawet w pierwszej połowie mieliśmy dwie dobre okazje.

- Później mieliśmy więcej odwagi. To coś, co poprawiliśmy. To pozwoliło stwarzać kolejne sytuacje i strzelić bramkę. Po zdobytym golu wiedzieliśmy, że Hiszpania będzie chciała zmusić nas do cofnięcia się. Zrobiliśmy zmianę, zdjęliśmy Karola Świderskiego, żeby przed linią obrony grała czwórka pomocników. Gdybyśmy mieli większe wyczucie, to mogliśmy nawet strzelić kolejne bramki...

Reklama

O liderach reprezentacji Polski:

- Możemy być jeszcze silniejsi. Mamy jakość. Szczególnie, kiedy mamy takiego lidera jak Robert Lewandowski: który walczy o każdą piłkę, który jest kopany przez wszystkich, a mimo to wygrywa pojedynki, który strzela bramkę, dośrodkowuje, jest wszędzie. Tak samo zagrał Kamil Glik, który podobne rzeczy robił w defensywie. Kiedy każdy będzie tak zaangażowany, jak oni, będziemy mogli odnieść sukces...

Zobacz nasz codzienny program o Euro - Sprawdź!

Nie możesz oglądać meczu? - Posłuchaj na żywo naszej relacji!

O bramce Roberta Lewandowskiego:

- Dla najlepszego napastnika na świecie bramki są kluczowe. Choćby po to, aby miał dobry humor. Robert to chłopak, który pracuje cały czas. Na każdym treningu robi wszystko, aby czuć bramkę i kolegów. To inna sytuacja niż w Bayernie Monachium, bo tam gra z innymi zawodnikami, ale on to wie. W oczach dziennikarzy i ludzi spoza drużyny to napastnik, czyli facet, który ma strzelać bramki. Bo jeśli nie oddajesz strzałów, to nie masz szans na gole. Ale na przykład w dzisiejszym meczu Robert nie tylko strzelał, ale też walczył, dośrodkowywał, stwarzał przestrzeń dla kolegów. To piłkarz, który jako lider robi pewne rzeczy po swojemu...

O grze Roberta Lewandowskiego:

- Myślę, że Lewandowski to inny lider niż liderzy pozostałych reprezentacji. Nie zgodzę się z surową oceną Roberta po meczu ze Słowacją. W tym spotkaniu dużo bronił, walczył, robił to, o co go poprosiliśmy. W Sewilli jego energia była jeszcze większa - to prawda - bo ten mecz właśnie tego wymagał. Jego postawa sprawia, że inni piłkarze pójdą w tym samym kierunku...

W Sewilli notował Sebastian Staszewski, Interia

Dowiedz się więcej na temat: Paulo Sousa | Robert Lewandowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje