Reklama

Reklama

Hiszpania - Polska 1-1 na Euro 2020. Lewandowski pod lupą. Lider powrócił!

Czwarta impreza, trzeci gol i być może kluczowy w walce o wyjście z grupy. Robert Lewandowski znów był liderem pełną gębą i dał Polakom nadzieję na grę w 1/8 finału Euro 2020!

"Ma dość", "Jest zmęczony", a nawet "Będzie kończył reprezentacyjną karierę" - o tych wszystkich hasłach pod adresem Lewandowskiego można było zapomnieć, gdy w 54. minucie przestawił Aymerica Laporte i dał Polakom remis w meczu o wszystko z Hiszpanią. To dzięki niemu i wielkiemu poświęceniu pozostałych Polaków, piłkarze Paulo Sousy znów mają wszystko w swoich rękach.

Mistrzostwa Niemiec, Liga Mistrzów, Złota Piłka - Lewandowski w karierze klubowej zdobył już niemal wszystko, ale w reprezentacyjnej ciągle może być głodny. Dwie bramki na wielkich turniejach sprawiały, że zapewne czuć wielki niedosyt. Gdyby Polska przegrała z Hiszpanią, zapisałby kolejną czarną kartę występów w kadrze...

Reklama

To spotkanie Lewandowski zaczął nieźle - od zagranie piętą, które pokazało, że wśród Polaków jest zawodnik, który nie ma w planach tylko uprzykrzania życia, ale jest w stanie błysnąć technicznie nie gorzej od samych Hiszpanów.

Jednak już w 5. minucie rywale pokazali mu, że lekko nie będzie. Gdy Lewandowski wyprzedził jednego z Hiszpanów, za moment poczuł jego kopnięcie na stopie. To zresztą był częsty obrazek - Lewandowski wyprzedzający lub biorący na plecy przeciwników, by szukać dla siebie szans na wygranie pojedynku.

Strefa Euro - zaprasza Paulina Czarnota-Bojarska i goście - Oglądaj!

Okazję ku temu miał w pierwszej połowie. Najlepszy polski napastnik rozpędził się już na swojej połowie, zostawił rywali za plecami i został jeden na jeden z Jordim Albą. Pojedynek przegrał jednak z kretesem. Znacznie bardziej bolesna była jednak porażka w sytuacji sam na sam z Unaiem Simonem. Jej stawką była bowiem pewna bramka, ale napastnik Bayernu Monachium przy dobitce uderzenia Karola Świderskiego kopnął prosto w bramkarza Hiszpanów.

W drugiej połowie "Lewy" jednak znów był królem. Dośrodkowanie Kamila Jóźwiaka nie wyglądało na specjalnie groźne. Piłka leciała wysoko, ale to dało Lewandowskiemu czas na to, co najlepszy napastnik świata potrafi zrobić świetnie. Polak poprawił pozycję względem Aymerica Laporte, delikatnie go przestawił, a następnie zawisł w powietrzu i skierował piłkę tak, by Unaim Simon nawet nie łudził się, że może ją sięgnąć. 1-1. Lewandowski bohaterem, Polska wraca do gry.

Później rola najlepszego polskiego piłkarza zmieniła się. Musiał trzymać piłkę, uprzykrzać jej rozgrywanie rywalom i czyhać na kontrę. Do bardzo ważnej sytuacji z udziałem Lewandowskiego doszło w 82. minucie. Pau Torres sfaulował polskiego napastnika, dostał żółtą kartkę, a Lewandowski kradł sekundy w momencie, gdy było to Polakom bardzo potrzebne, bo Hiszpanie coraz mocniej cisnęli z każdą sekundą.

Później już do takiej nawałnicy nie wrócili. Spotkanie skończyło się 1-1, a to oznacza, że Polacy sprawę awansu znów mają niemalże w swoich rękach. By ją wykorzystać, muszą w środę pokonać Szwedów.

Piotr Jawor

Wyniki, terminarz i tabela "polskiej" grupy Euro 2020

Relacja audio z każdego meczu Euro tylko u nas - Słuchaj na żywo!

 

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski | Euro 2020

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje