Reklama

Reklama

Euro 2020. Sztab zlekceważył Słowaków? "Punkty dopisano sobie z automatu"

Piłkarska Polska wciąż żyje fatalnym w wykonaniu naszej reprezentacji meczem przeciwko Słowacji, zakończonym wstydliwą porażką 1-2. Jak ujawnił w trakcie programu "Eurodebata" na antenie "TVP Sport" Michał Zawacki, sztab naszej kadry kompletnie zlekceważył południowych sąsiadów, w całości swoje przygotowania koncentrując na starciu z Hiszpanią, które odbędzie się w sobotę.

O tym, co wydarzyło się w poniedziałek w Sankt Petersburgu napisano już wiele. Polacy, pozbawieni (poza nielicznymi fragmentami gry) piłkarskiego "zęba" ulegli dużo niżej notowanemu, lecz bardzo ambitnie grającemu przeciwnikowi. Krytyka dotknęła wszystkich "Biało-Czerwonych", lecz najmocniej dostało się Grzegorzowi Krychowiakowi, który osłabił zespół, otrzymując czerwoną kartkę. Sporo mówiło się także na temat słabej postawy Roberta Lewandowskiego, a samobójcza bramka Wojciecha Szczęsnego była kolejną jego wpadką na wielkim turnieju.

Nowy program o Euro - codziennie na żywo o 12:00 - Sprawdź!

Reklama

Gdziekolwiek jesteś, słuchaj meczu na żywo! - Relacja live tylko u nas!

Według doniesień Zawackiego, wynik starcia mógłby być zupełnie inny. Mógłby, ale... sztab rzekomo "w ciemno" dopisał Polakom w meczu ze Słowakami trzy "oczka". - Nie chciałem używać tej informacji, mam ją z bardzo bliskich kręgów kadry - zaczął. - Mamy, jak wiemy sztab mocno "południowy" w tej chwili. Ja się dowiedziałem, że ze Słowacją punkty w sztabie dopisano sobie z automatu, a cała koncentracja, przygotowania dotyczyły meczu z Hiszpanią - powiedział. Jak dodał, zdecydował się na ujawnienie tego, gdyż "trzeba złożyć parasol nad reprezentacją". 

Polacy zagrają z Hiszpanami w sobotę o 21:00. Od wyniku tego starcia zależeć może nasze "być albo nie być" w mistrzostwach Europy.

TC



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy