Reklama

Reklama

Euro 2020. Lewandowski śmiał się ze Szczęsnego. "Zobaczcie, co ma w pokoju"

We wtorek większość reprezentantów Polski - przebywających na zgrupowaniu w Opalenicy - przyjęła szczepionkę przeciwko COVID-19. Kadrowicze przeszli także badania. Podczas odczytu wyników doszło do zabawnej sytuacji. Robert Lewandowski zażartował z Wojciecha Szczęsnego, sugerując, że bramkarz Juventusu chowa w hotelowym pokoju... słodycze.

Reprezentacja Polski przygotowuje do zbliżających się mistrzostw Europy. Już 14 czerwca "Biało-Czerwoni" zmierzą się ze Słowacją, inaugurując swój udział w turnieju.

Wcześniej jednak rozegrają dwa mecze towarzyskie, 1 czerwca we Wrocławiu z Rosją i tydzień później w Poznaniu z Islandią.

Obecnie nasi kadrowicze trenują w Opalenicy, gdzie we wtorek każdy z nich mógł przyjąć szczepionkę przeciw COVID-19 firmy Johnson&Johnson.

- Dziewiętnastu piłkarzy, w tym nasz kapitan, zostało dzisiaj zaszczepionych preparatem Johnson & Johnson. Pozostali nie wyrazili chęci. Przypomnę, że nie było takiego obowiązku. Kilku jednak uzyskało odporność. Mogę powiedzieć, że jest tylko czterech piłkarzy, którzy nie mają przeciwciał - powiedział rzecznik prasowy i team menedżer reprezentacji Jakub Kwiatkowski.

Jak wyglądało szczepienie reprezentantów Polski? Ukazuje to materiał przygotowany przez kanał "Łączy nas piłka". Uwagę kibiców przykuł fakt, że podczas przyjmowania preparatu Jakub Moder trzymał za rękę swojego przyjaciela - Tymoteusza Puchacza.

Reklama

Robert Lewandowski żartował z Wojciecha Szczęsnego

Do zabawnej sytuacji doszło także podczas badań. Wynikami Wojciecha Szczęsnego zainteresował się Robert Lewandowski.

- Mam duży poziom charyzmy - żartował na ich temat bramkarz Juventusu.

Po chwili podszedł do niego "Lewy", który zauważył, że jego kolega z kadry ma niedobór magnezu, witaminy D3 i fosforu. Jego reakcja była natychmiastowa. Zażartował z kolegi, mówiąc mu, że magnezu, żelaza i fosforu nie ma w popularnych słodyczach.

- Wejdźcie do jego pokoju, zobaczcie co on tam ma - dodał snajper Bayernu, sugerując, że Szczęsny jest zaopatrzony w zapas łakoci.

- Nic nie mam. Nawet pół czekoladki - odpowiedział "Szczena".

TB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama