Reklama

Reklama

​Euro 2020. Ból głowy Paulo Sousy

W obronie niemal same znaki zapytania, podobnie na skrzydłach i obok Robert Lewandowskiego. Po meczu z Rosją (1-1) wygląda na to, że jedyną formacją gotową na Euro 2020 jest środek pola.

Pewność mamy w bramce - Sousa na początku zapowiedział, że u niego bramkarzem numer 1 jest Wojciech Szczęsny, a w meczu z Rosją Łukasz Fabiański nie zrobił nic, by selekcjoner zdanie zmienił.  

Inaczej sprawa wygląda z obroną. Egzaminu nie zdał Tymoteusz Puchacz, który zawinił przy bramce dla Rosjan. Po drugiej stronie lepiej spisał się Tomasz Kędziora, ale prawa obrona miała być zarezerwowana dla Bartosza Bereszyńskiego. Tylko kto na lewej, skoro Maciej Rybus ciągle leczy kontuzję? 

A środek? Kamil Glik ma za sobą przeciętny sezon, ale Michał Helik i Kamil Piątkowski nie dali argumentów, by wygryźć doświadczonego defensora ze składu. Na grę liczy również Jan Bednarek. 

Na bokach pomocy tak źle nie było od lat. Przemysław Frankowski jak już zaczyna grać lepiej w ofensywie, to ucina drzemki w obronie. Z kolei Dawida Kownackiego jakby nie było na boisku wcale. Z Rosją trochę ożywienia wniósł Kamil Jóźwiak, ale w najważniejszych momentach zawodził.

Na rozwiązanie łamigłówek Paulo Sousy czeka również Robert Lewandowski. Wiele wskazuje, że selekcjoner będzie chciał grać dwoma napastnikami, tymczasem Arkadiusz Milik jest kontuzjowany i walczy z czasem, a Karol Świderski w meczu z Rosją był jednym z najsłabszych na boisku. Wyróżniał się za to Jakub Świerczok, tyle że dla 29-letniego napastnika mecz z Rosją był pierwszym w kadrze od trzech lat.

Reklama

Euro 2020. Kto zagra ze Słowacją?

W tej sytuacji wyklarowany wydaje się być tylko środek pola, gdzie we wtorek zasuwali Grzegorz Krychowiak oraz Mateusz Klich. I wygląda na to, że właśnie ten duet blisko występu w inauguracyjnym spotkaniu Euro 2020 ze Słowakami (14 czerwca). 

- Współpraca Krychowiaka z Klichem wyglądała bardzo dobrze. Są różnymi zawodnikami: Klich jest bardzo mobilny, sporo biega bez piłki i z piłką. Grał dobrze, ale może grać jeszcze lepiej. Tego od niego wymagam! Z kolei "Krycha" ma inne zalety, choć jest może nieco wolniejszy. Dobrze odnajdują się na boisku i uzupełniają - ocenia Sousa. 

Szkoleniowiec chwalił swoich środkowych pomocników, ale to nie oznacza, że praca nad tym duetem została już zakończona. Szczególnie, że do układanki w środku pola wkrótce dołączy Piotr Zieliński.  

- Możemy jeszcze bardziej usprawnić grę tej formacji poprzez poprawienie ich współpracy z obrońcami - ocenia Sousa. I tu koło się zamyka, bo może się okazać, że nad zestawieniem defensywy szkoleniowiec będzie głowił się do ostatnich dni zgrupowania. 

Dziś reprezentanci Polski dostali wolne, a od jutra rozpoczynają ostatni etap przygotowań do Euro 2020. We wtorek zmierzą się w Poznaniu z Islandią, a sześć dni później mecz ze Słowacją w Petersburgu. 

Piotr Jawor

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy