Reklama

Reklama

Brak Grosickiego na Euro 2020! "Okienko otwarte"

Selekcjoner Paulo Sousa powołał kadrę, która 24 maja w Opalenicy rozpocznie zgrupowanie przed turniejem Euro 2020. Zabrakło w niej Kamila Grosickiego, który do tej pory u poprzednich selekcjonerów był pewniakiem, a teraz trafił tylko na listę rezerwową. Sebastian Mila, ceniony ekspert i komentator, przypomniał, że transfery "last minute" są specjalnością "Grosika".

- Decyzję o tym, by zabrać 26 zawodników na obóz przygotowawczy, a nie 30, podjąłem od razu - powiedział selekcjoner na konferencji prasowej, na której ogłaszał powołania na Euro 2020. W reprezentacji znalazło się co prawda 27 zawodników, jednak Radosław Majecki będzie tylko uczestniczył w treningach, nie będzie brany pod uwagę w kwestii wyjazdu na turniej. 

W tym gronie nie znalazło się miejsce dla Kamila Grosickiego, co z całą pewnością jest największą niespodzianką powołań. Piłkarz West Bromwich Albion, który od dawna nie występuje w swoim klubie, w reprezentacji zawsze jednak dawał coś ekstra i wszyscy spodziewali się, że mimo wszystko znajdzie się w kadrze. Paulo Sousa postanowił inaczej, co z pewnością jest ciosem dla "Grosika".

Pocieszyć go próbował Sebastian Mila. Były reprezentant Polski w przeszłości sam został skreślony przez Adama Nawałkę tuż przed Euro 2016 i wie, co teraz czuje Grosicki. Dlatego w swoim, żartobliwym stylu, szukał nadziei dla młodszego kolegi. - Hej Kamil, wiem że ciężko, bo sam to przeżywałem, ale głowa do góry. Będę zawsze pamiętał, co zrobiłeś dla reprezentacji Polski. Ps. jeszcze okienko jest otwarte, a ty lubisz transfery "Last Minute" - napisał na swoim profilu na Twitterze Mila.

Reklama

KK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje