Reklama

Reklama

Żenująca scena. Jednym zagraniem wywołał burzę na Euro

W piątek Włochy późno poszły spać, o ile w ogóle tamtejsi kibice położyli się do łóżek. Mieli powody do świętowania - Italia wywalczyła sobie bowiem awans do półfinału Euro 2020, pokonując 2-1 Belgię. Kibice rozmawiają dziś jednak nie tylko o strzelonych golach, ale i żenującym zachowaniu Ciro Immobile.

Napastnik rzymskiego Lazio był jednym z najsłabszych zawodników na placu gry. Miał problemy nawet z dokładnym przyjęciem piłki, nie mówiąc o stwarzaniu poważnego zagrożenia pod bramką rywala.

Wobec awansu do półfinału Euro, włoscy kibice zapewne szybko wybaczyliby mu słabszą dyspozycję. To, co zrobił w 31. meczu, będzie jednak jeszcze długo się za nim ciągnąć...

Strefa Euro - zaprasza Paulina Czarnota-Bojarska i goście - Oglądaj!

Reklama

Gdziekolwiek jesteś, słuchaj meczu na żywo! - Relacja live tylko u nas!

Immobile wywołał burzę. Żenująca "symulka" Włocha

Włoch padł jak rażony prądem w polu karnym po starciu z Janem Vertonghenem i zwijał się z bólu. Przynajmniej takie można było odnieść wrażenie.

Gdy jednak kilka sekund później Nicolo Barella po pięknej akcji indywidualnej wpakował piłkę do siatki, Immobile jak gdyby nigdy nic rozejrzał się szybko, wstał z murawy i z wolna pobiegł w stronę kolegów, zapominając o "bólu".

Kibice szybko wychwycili zachowanie napastnika. W sieci pojawiły się filmiki z opisaną sytuacją i zasłużona krytyka pod adresem Immobile. Takich zachowań nie chcemy bowiem oglądać na placu gry. 

TB

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy