Reklama

Reklama

Euro 2020. Niemcy mają taką samą historię, jak my z Dariuszem Szpakowskim

Dariusz Szpakowski nie skomentuje finału Euro 2020, zastąpi go Mateusz Borek wespół z Kazimierzem Węgrzynem - ta historia zelektryzowała polskich kibiców. Podobną sytuację mamy w Niemczech, gdzie niemal w bliźniaczych okolicznościach odsunięto zasłużonego komentatora od skomentowania finału.

Tym komentatorem jest Bela Rethy - ceniony niemiecki sprawozdawca i komentator przez lata związany z telewizją ZDF. To 64-letni komentator o ogromnym doświadczeniu, który jednak - niemal identycznie jak Dariusz Szpakowski w Polsce - był krytykowany za to, że jego przekaz z Mistrzostw Europy nie jest dość dobry i nie pasuje do dzisiejszych czasów. Dziennikarz został odsunięty od komentowania niedzielnego finału między Anglią z Włochami, zastąpi go znacznie młodszy, 49-letni Oliver Schmidt, który będzie debiutantem w takiej roli. Mecz skomentuje w towarzystwie byłego piłkarza Sandro Wagnera.

Odsunięcie jego starszego kolegi także w Niemczech spowodowało aferę i wywołało wiele komentarzy. Bela Rethy bowiem komentował dla ZDF wszystkie finały dużych imprez w ostatnim ćwierćwieczu. Towarzyszył Niemcom, gdy ci w 2014 roku zostali mistrzami świata. 

Reklama

Niemcy mają swojego Dariusza Szpakowskiego

Sytuacja jest niemal bliźniacza z tą z Polski, gdy decyzją Marka Szkolnikowskiego odsunięty od skomentowania niedzielnego finału został Dariusz Szpakowski - komentator legendarny i wieloletni, ale bardzo krytykowany za to, jak zaprezentował się podczas Euro 2020. "Rozmawialiśmy i uznaliśmy, że to będzie najlepsze rozwiązanie" - komentował Marek Szkolnikowski, dyrektor TVP Sport - "Ostatnie tygodnie były dla Darka bardzo trudne emocjonalnie i potrzeba spokoju. Słyszymy się na wioślarstwie i kajakarstwie podczas Igrzysk"

Telewizja ZDF oficjalnie zasłoniła się także igrzyskami w Tokio. Jak podała, Bela Rethy musi się tam udać wcześniej, aby przejść kwarantannę. Trudno jednak uwierzyć, aby ten jeden dzień miał aż tak istotne znaczenie.

Bela Rethy pochodzi z Austrii, gdzie urodził się w 1956 roku, tuż po węgierskim powstaniu przeciwko Armii Czerwonej. Jego brzemienna matka i ojciec byli Węgrami, którzy uciekli przed wojną domową na Węgrzech. Dziennikarz całe dzieciństwo spędził w Austrii i potem Brazylii. Włada biegle sześcioma językami.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy