Reklama

Reklama

Euro 2020. Mistrzowska grupa wciąż pełna niewiadomych

Mistrz świata Francja zagra z Węgrami, a broniąca tytułu Portugalia z mistrzem globu z 2014 roku Niemcami. Tak wygląda plan sobotniej, drugiej kolejki grupy F piłkarskich mistrzostw Europy. Być może już tego dnia rozstrzygnie się sprawa awansu do 1/8 finału.

Sędziami głównymi obydwu meczów będą Anglicy - w Budapeszcie (początek o godz. 15) Michael Oliver, a w Monachium (18) - Anthony Taylor. Na Węgrzech nie zabraknie polskiego akcentu, gdyż funkcję sędziego technicznego pełnić będzie Bartosz Frankowski.

W sobotę odbędzie się również drugie spotkanie Polaków w tegorocznym Euro. Po porażce ze Słowacją, biało-czerwoni zmierzą się o godz. 21 w Sewilli z Hiszpanią, która turniej zaczęła od remisu ze Szwecją 0-0. Arbitrem będzie Włoch Daniele Orsato.

W pierwszej serii gier, szlagier z udziałem dwóch ostatnich mistrzów świata zakończył się zasłużonym zwycięstwem Francji 1:0. Natomiast w węgierskiej stolicy gospodarze dzielnie stawiali opór Portugalii przez ponad 80 minut. W końcówce mistrzowie Europy strzelili trzy bramki, a dwie z nich były autorstwa Cristiano Ronaldo (jedna z rzutu karnego).

Reklama

36-letni Ronaldo pobił kilka rekordów, bowiem zagrał już w pięciu edycjach ME i w każdej trafiał do siatki, a mecz z Węgrami był jego 22. w imprezie. Piłkarz Juventusu Turyn zdobył 11 bramek we wszystkich edycjach Euro. Przed turniejem dzielił rekord dziewięciu goli z Francuzem Michelem Platinim.

Grupa F określana jest mianem "śmierci". Może się zdarzyć, że do 1/8 finału nie awansuje jedna mistrzowska drużyna, a nawet dwie, ponieważ Węgrzy zebrali dobre noty, mimo wysokiej inauguracyjnej przegranej.

"Jasne, że jeśli przyjrzymy się zawodnikom Francji, to prawdopodobnie tworzą najsilniejszą drużyną narodową, bo są mistrzami świata i grali w finale Euro 2016. Mecz z Niemcami pokazał, że cechuje ich wielka pewność siebie. Mają umiejętności i doświadczenie potrzebne, aby odnosić sukcesy w wielkich turniejach. Musimy zagrać z maksymalną koncentracją przez 90 minut, bo tych 10 zabrakło nam z Portugalią" - przyznał węgierski bramkarz Denes Dibusz.

Strefa Euro - zaprasza Paulina Czarnota-Bojarska i goście - Oglądaj!

"Koniecznością jest naprawienie błędów, które popełniliśmy w swoim meczu otwarcia" - dodał napastnik Roland Sallai.

Francuskie media przewidują, że zagra ten sam skład, co z Niemcami: Lloris - Pavard, Varane, Kimpembe, Hernandez - Pogba, Kante, Rabiot - Griezmann - Benzema, Mbappe.

"Wspaniale będzie zobaczyć znowu stadion pełny kibiców. Trzeba będzie jednak skupić się i myśleć tylko o grze" - stwierdził francuski obrońca Lucas Hernandez. Spodziewanych jest 61 tysięcy widzów.

Z kolei Raphael Varane ocenił: "To będzie bardzo trudny mecz. Zagramy po południu i w upale. Dla Węgrów to spotkanie o pozostanie w zawodach. To niebezpieczny i bardzo zmotywowany zespół, dlatego trzeba znaleźć jego słabości".

Natomiast selekcjoner Węgrów Marco Rossiego podsumował: “Myślę, że kiedy jest tak gorąco (30 stopni Celsjusza), trudno jest wszystkim grać. Będzie to trudne również dla Francji".

W podobnej sytuacji co Węgrzy są Niemcy - z zerem po stronie wywalczonych punktów. Niemieckie media zaznaczają, że ewentualna przegrana też niczego nie przesądza, gdyż trzeba byłoby pokonać Węgrów i liczyć na awans z trzeciej pozycji do 1/8 finału. Ale lepiej nie czekać na ostatnie spotkanie...

"Porażka z Francją wszystkich zabolała. Atmosfera jest trochę lepsza, ale rozczarowanie wciąż trwa" - powiedział obrońca Emre Can.

Podopieczni trenera Joachima Loewa potrzebowali regeneracji zarówno psychicznej, jak i fizycznej. Dziennikarze zaznaczają, że jego ekipa, po odpadnięciu w pierwszej rundzie mundialu 2018, musi sobie udowodnić, że wciąż jest w stanie wyjść z fazy grupowej w dużym turnieju.

Portugalczycy są w zupełnie innych nastrojach. “Naszym celem jest wygranie każdego meczu. Teraz gramy z Niemcami i zamierzamy tak się przygotować, by zwyciężyć. Każdy przeciwnik jest inny, lecz my skupiamy się na sobie" - powiedział pomocnik Bruno Fernandes.

W MŚ w 2014 roku, w drodze po tytuł, Niemcy pokonali Portugalię 4-0, jednak od tego czasu wiele się zmieniło. Ronaldo nie jest już jedynym niebezpieczeństwem. “Problemem jest liczba świetnych ofensywnych graczy" - uważa środkowy obrońca Mats Hummels, który wtedy strzelił bramkę.

Trzy pozostałe zdobył Thomas Mueller. W dorobku ma 39 goli, ale wciąż ani jednego w Euro.

Wyniki, terminarz i tabela grupy F Euro 2020

Relacja audio z każdego meczu Euro tylko u nas - Słuchaj na żywo!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje