Reklama

Reklama

Euro 2020. Mecze we Włoszech z kibicami

Włoski rząd zgodził się na udział kibiców w meczach mistrzostw Europy - poinformowała we wtorek tamtejsza federacja piłkarska. To kolejny kraj, który wpuści publiczność na trybuny - wcześniej zapowiedzieli to też m.in. Duńczycy i Rosjanie.

UEFA jakiś czas temu poprosiła 12 miast-organizatorów o złożenie na początku kwietnia ostatecznych deklaracji, czy kibice będą mogli uczestniczyć czynnie w imprezie.

"Minister zdrowia Roberto Speranza powiedział nam, że doradcy rządu wybiorą najlepszą z możliwych metod, by zabezpieczyć udział kibiców w tym wydarzeniu. Będziemy współpracować ze wszystkimi instytucjami, by zapewnić bezpieczeństwo wszystkich" - zapewnił prezes Włoskiej Federacji Piłkarskiej Gabriele Gravina.

Na Stadionie Olimpijskim w Rzymie ma się odbyć 11 czerwca mecz otwarcia. Zagrają w nim Włosi i Turcy. W grupie A znajdują się jeszcze Szwajcarzy i Walijczycy.

Reklama

Na razie nie wiadomo, ilu dokładnie kibiców zostanie wpuszczonych na trybuny. Jak powiedział przedstawiciel rządu, wiele będzie zależało od tego, jak sprawnie będzie przebiegać operacja szczepień.

Mistrzostwa Europy miały się odbyć przed rokiem, ale z powodu pandemii zostały przełożone o rok. Rozpoczną się 11 czerwca, a zakończą miesiąc później.

Polscy piłkarze w Euro zagrają w grupie E, a spotkania mają zaplanowane w Dublinie i Bilbao.

Dublin nie zamierza zrezygnować z organizacji mistrzostw Europy, ale proponuje UEFA gotowość do pełnienia roli gospodarze, tyle że bez kibiców. 

To z kolei nie interesuje Europejskiej Unii Piłkarskiej. Dlatego rolę współgospodarza czerwcowych ME przejmie najpewniej Manchester - dowiedziała się Interia.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL