Reklama

Reklama

Euro 2020. Belgia ostatni raz wygrała z Finlandią w 1968 roku. Przełamie złą passę?

Czy mecz z Finlandią jest dobrym momentem żeby w belgijskim ataku zagrali obok siebie Flip i Flap? A właściwie Flap i dwa Flipy?

Belgowie mają za sobą dwa zwycięskie mecze na Euro, choć okoliczności były zupełnie inne. Sukces z Rosją przyszedł łatwo, z Danią było znacznie trudniej, choć właśnie ten mecz udowodnił, że "Czerwone Diabły" potrafią odwrócić mecze w trudnym momencie.

Belgia - Finlandia. Rekordy Edena Hazarda

Kolejny rywal wydaje się teoretycznie najłatwiejszy, choć przecież na Euro nie ma łatwych meczów. Niemniej trudno sobie wyobrazić żeby podczas spotkania z Finlandią podopieczni Roberto Martineza nie prowadzili gry. Dotychczas Finlandia oddała na turnieju ledwie dwa strzały i - jeśli Belgowie się sprężą - może pobić niechlubny rekord. Od 1980, czyli roku od którego prowadzone są takie statystyki, żadna drużyna nie oddała mniej niż cztery celne strzały w trzech meczach grupowych Euro.

Reklama

W Belgii mają przekonanie, że drużyna wróciła do pełnej równowagi po powrocie wielkich nieobecnych - rekonwalescentów Edena Hazarda i Kevina De Bruyne’a.  Właśnie ci dwaj gracze wyróżniają się pod względem asyst na wielkich turniejach: od mundialu w 2014 roku Hazard ma już ich dziewięć, a De Bruyne - osiem. Teraz stali się także pierwszym duetem, który zaliczył asysty wchodząc z ławki na boisko. Ostatni raz udało się Robinowi van Persie i Arjenowi Robbenowi w 2008 roku, w meczu przeciw Francji.

Kolejny rekord, który odbiera dech to inny wyczyn Hazarda: z siedmioma asystami w siedmiu meczach na Euro, może poszczycić się jedną asystą co 98 minut. To najlepsza średnia dla zawodników, którzy zagrali co najmniej w pięciu spotkaniach na Euro, odkąd Opta przeanalizowała dane, czyli od 1980.

Belgia - Finlandia. Carrasco a może... Trossard?

Belgowie mają obecnie kadrowe kłopoty bogactwa, kibice innych krajów chcieliby dziś prowadzić takie dysputy, jak w Brukseli. Czyli zastanawiać się choćby, czy przeciw Finlandii w miejsce Yannicka Carrasco nie wystawić lepiej filigranowego Leandro Trossarda, obecnie zawodnika angielskiego Brighton, "bo jest ciekawszym graczem i może pokazać więcej". Duet napastników Lukaku - Trossard od strony wizualnej byłby czymś niecodziennym: tank i pchełka, Flip i Flap. Pamiętacie ten słynny duet aktorski z pierwszej połowy XX wieku? Parametry Lukaku: 192 cm/94 kg, parametry Trossarda: 172 cm/61 kg. Ciekawe czy Martinez wybierze tę ciekawą opcję...

Właściwie były to raczej tercet, bo nie należy zapominać jeszcze o Driesie Mertensie, filigranowym graczu Napoli (168 cm/61 kg). Jeśli Trossard wejdzie na skrzydło to dwa Flapy, żądełka, wspomogą na bokach potężnego Flapa. Bardziej od Trossarda znany i uznany Yannick Carrasco z Atletico Madryt to zawodnik o innych parametrach i zaletach (180 cm/71 kg).

Belgia - Finlandia. Ostatnie zwycięstwo w... 1968 roku!

Za Finami o dziwo przemawia jedno: przeszłość. Otóż Belgowie nie wygrali żadnego z ostatnich siedmiu meczów z Finlandią (3 remisy, 4 porażki). Co więcej, ostatni sukces Belgii sięga... października 1968 roku, było to zwycięstwie 6-1 w eliminacjach mistrzostw świata (ciekawostką jest fakt, że z oboma rywalami mierzyła się wówczas Polska, ale to Belgia wyszła z grupy).

Belgia - Finlandia: Nie ma mowy o kalkulacji

Piłkarze Belgii są oczywiście zadowoleni z dotychczasowego bilansu na Euro, ale znając własną wartość, nie popadają w samozachwyt. Przykładem jest pomocnik Youri Tielemans, który rozegrał na Euro dwa pełne mecze. - Z Danią dałem z siebie z siebie wszystko, ale nie pokazałem wszystkich umiejętności. Dużo od siebie oczekuję, jestem wymagający. Wiem, że te dwa pierwsze mecze nie były na moim poziomie. To dość frustrujące, ponieważ zawsze chcę grać dobrze i pomóc zespołowi. Muszę dalej pracować, wszystkim wyszło to na dobre - stwierdził. Z Finlandią spodziewa się trudnego meczu. - To dość zwarta drużyna, która gra fizycznie. Oddadzą serce, bo też chcą się zakwalifikować, ciągle mają na to szanse. To będzie dla nas dobre wyznaje - uznaje Tielemans.

Piłkarz Leicester nie dopuszcza myśli o jakiekolwiek kalkulacji dotyczącej miejsca w drabince pucharowej i wyborze ewentualnie łatwiejszej drogi. - A zwycięstwem w grupie wysyłamy jasny sygnał dla przyszłych przeciwników. Chcemy wygrywać każdy mecz! - deklaruje.

Mecz Belgów z Finami w poniedziałek o godz.21 w St.Petersburgu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje