Reklama

Reklama

​Christian Eriksen. Inter chce odszkodowania i rozważa transfer Duńczyka

Były dni, gdy był na ustach całego świata, a następnie tygodnie i miesiące, gdy sportowe media rozpoczynały informacje od jego nazwiska. W ostatnim czasie wieści o zdrowiu i o dalszych planach Christiana Eriksena trudno było "wyłowić" spośród natłoku innych wiadomości. Co dalej z Duńczykiem, który omal nie umarł podczas meczu mistrzostw Europy 2020? Być może szykuje się jego wielki powrót.

W momencie, gdy Christian Eriksen upadł na murawę pod koniec pierwszej połowy meczu Euro 2020 pomiędzy Danią i Finlandią, zatrzymało się nie tylko jego serce. Na dłuższą chwilę oddech i pracę wstrzymali wszyscy obserwujący świat sportu i piłki nożnej.

Bohaterska postawa Simona Kjaera, kapitana reprezentacji Danii, a także medyków reanimujących piłkarza sprawiła, że udało się uratować jego życie. To nie była kilkunastominutowa walka, ta trwała jeszcze godzinami w szpitalu, gdzie wszczepiono Eriksenowi kardiowerter-defibrylator serca, czyli "popularny" rozrusznik.

Reklama

Pytali najpierw po cichu, lecz z czasem coraz głośniej

Niemal od tego momentu, od chwili w której tak naprawdę zaczęła się mozolna praca nad powrotem do normalnego życia po zawale serca, wszyscy po cichu (lecz z czasem coraz głośniej) zadawali to pytanie - czy Christian Eriksen wróci do gry w piłkę.

Wraz z pojawiającymi się nagraniami wideo i zdjęciami, przedstawiającymi pomocnika Interu Mediolan w dobrej kondycji fizycznej, pytanie to przerodziło się u żurnalistów niemal w frazę wymuszającą pewien scenariusz - kiedy wróci do futbolu?

Christian Eriksen. Powrót do gry we Włoszech możliwy tylko bez kardiowertera-defibrylatora

Tymczasem od początku wiadome było, że to nie będzie proste, o ile w ogóle możliwe. Wątpliwości te rozwiał ostatnio Francesco Braconaro, członek FIGC (Włoski Związek Piłki Nożnej). - Jeśli Eriksen przejdzie operację usunięcia kardiowertera-defibrylatora, co jest równoznaczne z tym, że jego problemy zostały rozwiązane, będzie mógł wrócić do gry - zadeklarował.

Inter długo pozostawał przy standardowych oświadczeniach, życząc swojemu piłkarzowi przede wszystkim zdrowia. Ostatnio jednak, przy okazji raportu finansowo-budżetowego, zabrał się za sprawę od tej bardziej biznesowej strony. Na jednej ze stron opublikowanego dokumentu, rzucono na "sprawę przyszłości Eriksena" nowe światło.

Christian Eriksen. Inter domaga się rekompensaty od UEFA i rozważa transfer piłkarza

Klub potwierdził, że domaga się od UEFA rekompensaty za kontuzję Eriksena. Ten bowiem doznał urazu w trakcie rozgrywek międzynarodowych pod egidą UEFA i wypadł z gry na sezon 2021/22, co w Mediolanie skrupulatnie wyliczono i wyciągnięto z tego tytułu ręce po pieniądze. 

"Nerrazzuri" są też świadomi, że nie wszystkie rozgrywki są pod względem zdrowotności zawodników tak restrykcyjne jak Serie A. Dlatego też nie wykluczają transferu Eriksena do klubu z innej ligi, gdzie będzie miał on krótszą drogę powrotu na boisko. Inter zaś, swoje zarobi.

Christian Eriksen wróci do Ajaksu Amsterdam?

Chętnych na takie rozwiązanie nie trzeba by było długo szukać. Ajax Amsterdam z holenderskiej Eredivisie nie tylko oferuje pomoc w dalszym leczeniu wady Eriksena, ale także daje mu ofertę gry. W lidze holenderskiej nie istnieje przepis zabraniający gry z wszczepionym defibrylatorem, co znacznie ułatwia kwestię powrotu Eriksena do trybu meczowego. 

By grać w Serie A, Eriksen musiałby najpierw przejść zabieg usunięcia defibrylatora. Gdyby doszło do transferu, Duńczyk zanotowałby romantyczny powrót do ekipy, w barwach której wybił się i zyskał miano piłkarza europejskiej klasy.


Christian Eriksen. Kluczowe badania odbędą się jesienią

Zawodnik rzadziej niż w przeszłości udziela się w mediach społecznościowych, ale z jego zdrowiem wszystko jest w porządku. Tak przynajmniej informują pośrednio jego przyjaciele z reprezentacji. 

Eriksen już wcześniej deklarował chęć powrotu do futbolu, a pierwszą poważną wykładnią w tej sprawie mają być dokładne badania jego serca zaplanowane na końcówkę października. Ostatni głos będzie należał do lekarzy, którzy nie mogą ulec presji, a ich decyzja ma przede wszystkim być rozsądna i gwarantować jego życiu bezpieczeństwo.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje