Reklama

Reklama

Anglia - Szkocja. "Wielbłąd" sędziów. To powinien być rzut karny!

W piątkowych "derbach" Wysp Brytyjskich reprezentacja Anglii zmierzyła się ze Szkocją. Mecz od początku zachwycał i emocjonował. Byliśmy świadkami wielu twardych pojedynków, które dobrze rozstrzygał hiszpański sędzia Mateu Lahoz. Niestety w 79. minucie arbiter popełnił poważny błąd, nie dyktując rzutu karnego dla Anglików. Mecz zakończył się remisem 0-0.

W pole karne Szkotów wbiegł rozpędzony Raheem Sterling. Najpewniej chciał on dośrodkować piłkę, jednak mu się to nie udało, gdyż na jego stopę nadepnął Andrew Robertson i tym samym powalił na ziemię skrzydłowego Anglii.

Ku zdziwieniu przewinienia nie dopatrzył się Mateu Lahoz. Jestem w stanie to zrozumieć, bo może tego po prostu nie widział.

Anglia - Szkocja. Gdzie był VAR?

Zastanawiam się tylko, co robili sędziowie VAR z Alejandro Hernandezem Hernandezem na czele. Naprawdę nie jestem w stanie pojąć, jak mogli oni nie zainterweniować i nie wezwać Lahoza przed monitor.

Sytuacja jest czarno-biała i przede wszystkim jest oczywistym błędem sędziego. Nie ma co tutaj się więcej rozpisywać. To po prostu musiał być rzut karny dla Anglii.

Reklama

Łukasz Rogowski

Zobacz nasz codzienny program o Euro - Sprawdź!

Gdziekolwiek jesteś, słuchaj meczu na żywo! - Relacja live tylko u nas!

Dowiedz się więcej na temat: Euro 2020 | Mateu Lahoz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje