Reklama

Reklama

Mistrzostwa Europy siatkarzy 2017 w Polsce

ME siatkarzy. Słowenia - rywal Polaków w barażu o 1/4 finału

Dwa lata temu sensacyjnie zatrzasnęli drzwi Polakom do strefy medalowej mistrzostw Europy. Dziś w krakowskiej Tauron Arenie Słoweńcy znów staną po drugiej stronie siatki. Stawką pojedynku jest awans do 1/4 finału czempionatu Starego Kontynentu.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polska - Słowenia!

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Na mistrzostwach Europy w Bułgarii i we Włoszech polscy siatkarze dwukrotnie spotkali się ze Słoweńcami. W fazie grupowej wygrali 3:1 i byli faworytem starcia ćwierćfinałowego. Tymczasem Słoweńcy sprawili ogromną niespodziankę. Pokonali "Biało-Czerwonych" 3:2, a później sensacyjnie sięgnęli po srebro. Do historycznego sukcesu poprowadził ich wówczas Andrea Giani. Obecnie na ławce trenerskiej bałkańskiej ekipy zasiada Slobodan Kovacz.

Trzech zawodników odegrało wówczas kluczową rolę: Mitja Gasparini, Tine Urnaut i Klemen Cebulj. Dwa pierwsi są teraz w Polsce, ostatniego z wymienionych z udziału w turnieju wykluczyła kontuzja. Zwłaszcza nieobecność Cebulja jest dużym osłabieniem. - Brakuje im Cebulja, brakuje im Gaspariniego w wysokiej formie, ale jeżeli wyjdzie w barażu i zagra na swoim poziomie, to będzie trudno go zatrzymać. Nasze podejście do tematu jest zawsze takie same. Dostosować się do 100-procentowej możliwości danego zespołu. Jeśli popełnimy błąd i będziemy liczyć, że Gasparini zagra słabo, to zostaniemy szybko skarceni. Musimy być przygotowani. Może wejdzie Stern i zagra jeszcze lepiej niż on. Jeśli mam analitycznie spojrzeć na tę drużynę, to kluczem do wygrania jest Tine Urnaut. Jeżeli uda nam się go wyeliminować lub przynajmniej obniżyć jego wartość, to będzie dobrze - stwierdził Oskar Kaczmarczyk, asystent selekcjonera reprezentacji Polski Ferdinando De Giorgiego.

Fazę grupową Słoweńcy zakończyli z jednym zwycięstwem (z Hiszpanią 3:0) i dwoma porażkami na koncie (z Rosją i Bułgarią po 0:3). Zwłaszcza przeciwko "Sbornej" siatkarze Kovacza pokazali się z dobrej strony. Zawiesili wysoko poprzeczkę jednemu z głównych faworytów turnieju. Dwa pierwsze sety Rosjanie wygrali na przewagi (27:25 i 30:28), a trzeciego do 22. Podopiecznym Siergieja Szlapnikowa sporo krwi napsuli: Tonczek Stern, Alen Sket i Urnaut.

Podczas przygotowań w Spale polscy siatkarze rozegrali ze Słowenią trzy mecze sparingowe. Jeden przegrali 2:3, a dwa wygrali (3:0 i 3:1). - To były sparingi, a teraz są mistrzostwa Europy. Na pewno to nie będzie łatwy mecz, bo już jest system pucharowy. Słowenia potrafi grać w siatkówkę, co pokazała w grupie C, ale z taką publicznością jesteśmy w stanie zrobić dobry wynik. Musimy z szacunkiem podejść do przeciwnika i przede wszystkim jeszcze poprawić swoją grę - zaznaczył były reprezentant Polski Piotr Gruszka, a obecnie drugi trener "Biało-Czerwonych".

Początek spotkania Polska - Słowenia o godz. 20.30. Transmisja w Polsacie i Polsacie Sport. Na zwycięzcę czeka już w ćwierćfinale Rosja, która na Euro'2017 idzie jak burza. "Sborna" w fazie grupowej nie straciła ani jednego seta.

Reklama

Pary barażowe:

30 sierpnia
17.30 Bułgaria - Finlandia (Kraków)
20.30 Polska - Słowenia (Kraków)
17.30 Włochy - Turcja (Katowice)
20.30 Francja - Czechy (Katowice)

Pary ćwierćfinałowe:

31 sierpnia
Serbia - Bułgaria/Finlandia (Kraków)
Rosja - Polska/Słowenia (Kraków)
Niemcy - Francja/Czechy (Katowice)
Belgia - Włochy/Turcja

Robert Kopeć


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama