Reklama

Reklama

Mistrzostwa Europy siatkarzy 2017 w Polsce

ME siatkarzy. Rosja - Słowenia 3:0 w ćwierćfinale

Pogromcy Polaków nie obronią srebrnego medalu zdobytego dwa lata temu. Słoweńcy przegrali w krakowskiej Tauron Arenie z Rosją 0:3 w ćwierćfinale mistrzostw Europy siatkarzy.

Słoweńcy wyrzucili Polaków za burtę turnieju i w nagrodę stanęli naprzeciw Rosji. Podopieczni Slobodana Kovacza mieli jeden dzień odpoczynku mniej od rywali, z którymi spotkali się już wcześniej w fazie grupowej. Przegrali wówczas ze "Sborną" 0:3, ale zawiesili wysoko poprzeczkę faworytowi. Dwa sety Rosjanie  wygrali na przewagi (27:25, 30:28), a trzeciego 25:22. Siatkarze Siergieja Szljapnikowa przeszli fazę grupową jak burza, nie tracąc seta.

Pierwsza partia bez historii. Rosjanie już na początku uzyskali wyraźną przewagę. Bardzo dobre zawody rozgrywał przede wszystkim Maksim Michajłow. Prowadzili 8:3, 16:8. Słoweńcy tylko momentami nawiązywali w miarę wyrównaną walkę, ale powstrzymać rywali nie byli w stanie. Wynik tej partii najlepiej oddaje przewagę "Sbornej" - 25:17.

W drugim wciąż aktualni wicemistrzowie Europy spisywali się lepiej, a to za sprawą kapitana Tine Urnauta. Do jego poziomu starał się dorównać Alen Szket. Do drugiej przerwy technicznej zespół z Bałkanów jeszcze mógł mieć nadzieję, że nie wszystko stracone. Potem jednak Rosjanie "odjechali" na 21:15 i stało się jasne, że żadnej krzywdy w tej odsłonie Słoweńcy nie są w stanie im zrobić. Prym w rosyjskiej ekipie wiedli: Jurij Biereżko, Dmitrij Wołkow i Michajłow.

Reklama

Na starcie trzeciego seta pech dopadł Słowenię. Kontuzji urazu skokowego nabawił się Jan Kozamernik i opierając się na barkach kolegów opuścił boisko. Zespół z Bałkanów przegrywał na pierwszej przerwie technicznej 5:8, ale poderwał się do walki. Siatkarze Kovacza doprowadzili do stanu 8:9. Zdobywanie punktów już nie przychodziło "Sbornej" z łatwością. Wystarczyła jednak chwila dekoncentracji i Rosjanie "odskoczyli" na trzy punkty (17:14). Potem dwa błędy Słoweńców (atak w aut Alena Szketa i dotknięcie siatki przez Tonczeka Sterna) sprawiły, że przewaga rywali wzrosła do pięciu "oczek" (21:16). Takiej szansy Rosjanie nie wypuścili z rąk. Trzeciego seta wygrali 25:19 i całe spotkanie 3:0.

W półfinale, który zostanie rozegrany w sobotę w Krakowie, Rosjanie zmierzą się z Belgami, którzy rozbili Włochów 3:0.

Rosja - Słowenia 3:0 (25:17, 25:19, 25:19)

Rosja: Jurij Biereżko, Artem Wolwicz, Makism Michajłow, Dmitrij Wołkow, Ilja Własow, Siergiej Grankin, Roman Martyniuk (libero) oraz Maksim Żigałow, Walentin Gołubiew (libero), Jegor Feoktistow

Słowenia: Tine Urnaut, Alen Pajenk, Mitja Gasparini, Alen Szket, Jan Kozamernik, Dejan Vincić, Jani Kovaczić (libero) oraz Ziga Stern, Toczek Stern, Gregor Ropret, Danijel Koncilja

Z Krakowa Robert Kopeć


Dowiedz się więcej na temat: siatkarskie ME w Polsce | Maksim Michajłow