Reklama

Reklama

Mistrzostwa Europy siatkarzy 2017 w Polsce

ME siatkarzy. Marko Podraszczanin: Musimy zaatakować Polaków od początku

Środkowy reprezentacji Serbii Marko Podraszczanin jest jednym z tych zawodników, którzy pamiętają dotkliwą porażkę z Polską na starcie mistrzostw świata w 2014 roku. Już w najbliższy czwartek na PGE Narodowym w Warszawie zespoły Polski i Serbii znów staną naprzeciw siebie, ale tym razem w meczu otwarcia mistrzostw Europy.

Trzy lata temu "Biało-czerwoni" nadspodziewanie łatwo pokonali Serbów 3:0 (25:19, 25:18, 25:18). Tym zwycięstwem polscy siatkarze rozpoczęli marsz po złoty medal MŚ.

Marko Podraszczanin doskonale pamięta lanie jakie on i jego koledzy dostali od Polaków. Serbski środkowy zapewnia jednak, że teraz będzie inaczej.

"Myślę, że wiele się nauczyliśmy od meczu otwarcia mistrzostw świata w 2014 roku, kiedy łatwo przegraliśmy z Polską. To był najgorszy występ naszego zespołu w ostatnich 10 latach. Mam nadzieję, że teraz rozpoczniemy spotkanie bardziej agresywnie. Musimy zaatakować Polaków od początku, bo wiemy, że zwycięstwo w tym spotkaniu wiele znaczy. Naszym celem jest półfinał mistrzostw Europy" - powiedział Podraszczanin cytowany w serwisie worldofvolley. 29-letni jest w kadrze ogłoszonej w poniedziałek przez trenera Nikolę Grbicia.

W serbskiej "14" na turniej w Polsce nie ma Marko Ivovicia. 26-letni przyjmujący, znany polskim kibicom z występów w PlusLidze w barwach Asseco Resovii Rzeszów, doznał kontuzji stawu skokowego w towarzyskim spotkaniu ze Słowenią. Uraz okazał się na tyle poważny, że wykluczył go z występu w mistrzostwach Europy.

Czempionat Starego Kontynentu rozpocznie się 24 sierpnia. O godz. 18.30 odbędzie się ceremonia otwarcia, a o 20.30 na boisko na PGE Narodowym wyjdą Polacy i Serbowie. Potem obie drużyny przeniosą się do Gdańska, gdzie rozegrają kolejne spotkania grupy A z Finlandią i Estonią.

RK

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL