Reklama

Reklama

Mistrzostwa Europy siatkarzy 2017 w Polsce

Liga Światowa: Polska - Kanada 3:1

Polscy siatkarze pokonali w bułgarskiej Warnie z Kanadę 3:1 w Lidze Światowej. "Biało-czerwoni" odnieśli ważne zwycięstwo, które sprawia, że w dalszym ciągu liczą się w walce o awans do Final Six.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Polska - Kanada

Zapis relacji na urządzenia mobilne

"Biało-czerwoni" w piątek przegrali z Bułgarią 2:3, a w sobotę z Brazylią 1:3. Te wyniki skomplikowały sprawę awansu do turnieju Final Six, który odbędzie się w brazylijskiej Kurytybie.

Podopieczni Ferdinando De Giorgiego musieli wygrać z Kanadą, żeby jeszcze liczyć się w walce o występ w turnieju finałowym. Rywale zrobili ostatnio duże postępy i są groźni dla najlepszych. Przekonała się o tym choćby Bułgaria. Gospodarze turnieju przegrali 1:3. Kanadyjczyków prowadzi obecnie były selekcjoner Orłów Stephane Antiga, który doskonale zna polskich siatkarzy.

Reklama

Polacy rozpoczęli z Arturem Szalpukiem w wyjściowym składzie, który zastąpił Michała Kubiaka. Kapitan naszego zespołu odczuwał jeszcze skutki urazu z pojedynku z Bułgarią. "Biało-czerwoni" świetnie zagrywali, odrzucając Kanadyjczyków od siatki. Bardzo dobrze w tym elemencie spisywali się Dawid Konarski i Mateusz Bieniek. Dobrze funkcjonował też nasz blok. Dzięki temu na pierwszą przerwę techniczną schodziliśmy z trzema punktami przewagi (8:5).

"Biało-czerwoni" systematycznie powiększali prowadzenie, a Kanadyjczycy nie mogli znaleźć sposobu, żeby zatrzymać Konarskiego i spółkę. Kiedy efektownym atakiem z krótkiej popisał się Bieniek, na tablicy wyników było już 22:14 dla Polski i nikt nie przypuszczał, że może coś złego w tym secie się przytrafić. Tymczasem Polacy stanęli. Źle przyjmowali, nie mogli skończyć ataku i przewaga w szybkim tempie topniała. Na boisku pojawił się Kubiak w miejsce Bartosza Kurka, żeby wzmocnić przyjęcie. "Biało-czerwoni" stracili sześć punktów rzędu (22:20)! Na szczęście pomocną dłoń wyciągnął Ryley Barnes, który popsuł zagrywkę. Można było odetchnąć z ulgą. Pierwszą partię zakończył mocnym atakiem Konarski (25:21).

Drugą odsłonę Polacy rozpoczęli fatalnie. Fabian Drzyzga biegał po całym boisku do źle przyjętych piłek. Co gorsza, jego koledzy mylili się w ataku. W zespole z Kanady błyszczał natomiast 18-letni Sharone Vernon-Evans, którego potężne "bomby" robiły wrażenie. Siatkarze Antigi prowadzili już 7:2. Kiepską serię przerwaliśmy skutecznym blokiem.

Sygnał do odrabiania strat dał Konarski. Nasz atakujący w tym fragmencie seta był niemal bezbłędny i to dzięki niemu Polacy doprowadzili do remisu 11:11. Potem jednak znów przytrafił się okres słabszej gry, co wykorzystali Kanadyjczycy. Rywale w końcu "przeczytali" kierunki ataki Konarskiego i w krótkim odstępie czasu trzy razy zablokowali naszego zawodnika. To dało im prowadzenie 22:18 w ważnym momencie. "Biało-czerwoni" poderwali się do walki. Bartłomiej Lemański skończył z krótkiej, potem Polacy popisali się skutecznym blokiem i jeszcze Aleksander Śliwka "wepchnął" piłkę na stronę rywali i zrobiło się tylko 21:22.

W końcu też zatrzymany został Vernon-Evans (23:23). Chwilę później Śliwka znakomitą zagrywką dał nam setbola. Trzy rywale obronili, ale czwartego nie dali rady. Vernon-Evans przestrzelił, co dało nam wygraną 27:25.

Na początku trzeciej partii Polacy prowadzili już 6:3. Kanadyjczycy jednak szybko odrobili straty i to oni doszli do głosu. Kłopoty naszym siatkarzom sprawiał zwłaszcza Nicholas Hoag, który zastąpił Vernona-Evansa. Od drugiej przerwy technicznej, to Kanada miała cały czas dwa, trzy punkty przewagi. Kiedy Hoag trafił po prostej było już 20:16. Tym razem gracze Antigi szansy nie zmarnowali. Kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku do końca. Seta zakończył asem serwisowym Hoag.

W czwartej odsłonie Kurek zastąpił Szalpuka, który niezbyt dobrze radził sobie w przyjęciu. Ten element Polacy poprawili i od razu znalazło to przełożenie na wynik. Drzyzga mógł częściej grać środkiem, gdzie Bieniek i Lemański raczej się nie mylili. Wysoką skuteczność miał Konarski. "Swoje" punkty dorzucili Kurek i Kubiak. Polacy "odskoczyli" na 19:14. Tej przewagi nie roztrwonili. Meczbola mieli po ataku Konarskiego w 9. metr boiska, a mecz w następnej akcji zakończył Kurek.

Spotkanie nie było porywającym widowiskiem. Oba zespoły popełniały sporo błędów. Polakom kilka razy przytrafiły się niepokojące przestoje, kiedy tracili w jednym ustawieniu kilka punktów z rzędu. Plusem na pewno jest zwycięstwo i dzięki temu w dalszym ciągu Polacy są w grze o awans. Na dodatek, kontuzja Michała Kubiaka, której doznał w meczu z Bułgarią nie jest groźna. Kapitan naszej drużyny zagrał przeciwko Kanadzie i był jednym z wyróżniających się zawodników na boisku.

Ostatnie trzy mecze fazy grupowej LŚ Polacy zagrają u siebie. W czwartek w Katowicach zmierzą się z Rosją, a w sobotę i niedzielę w Łodzi odpowiednio z Iranem i USA.

Polska - Kanada 3:1 (25:21, 27:25, 20:25, 25:19)

Polska: Dawid Konarski, Bartłomiej Lemański, Mateusz Bieniek, Artur Szalpuk, Bartosz Kurek, Fabian Drzyzga i Paweł Zatorski (libero) oraz Michał Kubiak, Maciej Muzaj, Aleksander Śliwka, Łukasz Kaczmarek, Damian Wojtaszek (libero) i Grzegorz Łomacz.

Kanada: Ryley Barnes, Sharone Vernon-Evans, Graham Vigrass, Daniel Vandoorn, Tyler Sanders, Stephen Maar i Blair Bann (libero) oraz Jason Derocco, Nicholas Hoag, Brett Walsh, Steven Marshall (libero) i Lucas Van Berkel.

RK

Wyniki elity:

Grupa E1 (Warna)

niedziela

Polska - Kanada     3:1 (25:21, 27:25, 20:25, 25:19)

Bułgaria - Brazylia 3:1 (25:22, 25:19, 23:25, 25:19)

sobota

Brazylia - Polska  3:1 (25:21, 25:20, 17:25, 25:19)

Kanada - Bułgaria  3:1 (27:25, 30:28, 21:25, 25:23)

piątek

Brazylia - Kanada  3:1 (23:25, 25:20, 25:22, 25:23)

Bułgaria - Polska  3:2 (25:16, 20:25, 19:25, 25:23, 16:14)

Grupa D1 (Teheran)

niedziela

Serbia - Belgia    3:0 (25:22, 25:18, 25:20)

Iran - Argentyna   3:2 (29:27, 25:20, 20:25, 23:25, 15:11)

sobota

Belgia - Argentyna 3:2 (23:25, 25:20, 25:23, 24:26, 15:6)

Iran - Serbia      1:3 (20:25, 23:25, 25:16, 16:25)

piątek

Serbia - Argentyna 3:0 (25:18, 25:22, 25:23)

Iran - Belgia      3:2 (23:25, 25:17, 25:22, 23:25, 15:12)

Grupa F1 (Pau)

niedziela

Rosja - Włochy     3:2 (31:33, 25:23, 21:25, 25:23, 15:10)

Francja - USA      3:1 (25:20, 18:25, 25:22, 25:21)

sobota

USA - Rosja        3:0 (25:20, 25:22, 25:22)

Francja - Włochy   3:1 (21:25, 25:21, 25:21, 26:24)

piątek

USA - Włochy       3:0 (25:22, 25:23, 25:23)

Francja - Rosja    3:1 (25:12, 22:25, 25:21, 25:18)

Tabela:

                 M  Z P  sety  pkt 

 1. Francja      6  6 0  18-4  18

 2. Serbia       6  5 1  15-6  15

 3. Brazylia     6  4 2  15-10 13

 4. Belgia       6  3 3  13-12 10

 5. Polska       6  3 3  13-13  9

 6. Bułgaria     6  2 3  12-14  8

 7. Kanada       6  3 3  12-14  7

 8. Iran         6  3 3  11-14  7

 9. USA          6  2 4  11-12  7

10. Rosja        6  2 4  10-14  6

11. Włochy       6  1 5   8-15  4

12. Argentyna    6  1 5   7-17  4

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL