Reklama

Reklama

Kontrowersje sędziowskie w Ekstraklasie i nie tylko

Pogoń Szczecin - Lech Poznań 0-1. ​Czy sędzia powinien podyktować rzut karny dla "Kolejorza"?

W niedzielnym meczu PKO Ekstraklasy Lech Poznań pokonał na wyjeździe Pogoń Szczecin 1-0. Spotkanie niestety nie należało do tych z gatunku atrakcyjnych. Na początku drugiej połowy doszło do kontrowersyjnej sytuacji, gdy piłka odbiła się prawdopodobnie od ręki zawodnika Pogoni, a sędzia nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego. Czy arbiter prawidłowo ocenił to zajście?

Dani Ramirez po krótkim dryblingu dośrodkował piłkę do swojego współpartnera. Piłka po drodze trafiła w plecy Jakuba Bartkowskiego, a następnie najprawdopodobniej w jego rękę.

Sędzia Bartosz Frankowski nie zdecydował się jednak na podyktowanie rzutu karnego. W najbliższej przerwie w grze, sytuację sprawdzili także arbitrzy VAR (Tomasz Kwiatkowski i Radosław Siejka), którzy także nie dopatrzyli się przewinienia.

Lech powinien otrzymać rzut karny?

Mam pewne wątpliwości, czy piłka na 100 procent trafiła w rękę. Patrząc na powtórki z różnych ujęć, odnoszę wrażenie, że kontakt futbolówki z ręką jednak nastąpił. Jeżeli faktycznie piłka trafiła w rękę obrońcy Pogoni, to sędzia powinien odgwizdać rzut karny.

Reklama

Nie ma tutaj znaczenia, że piłka najpierw odbiła się od pleców zawodnika, ponieważ jego ręka była ułożona zdecydowanie nienaturalnie i co więcej znajdowała się powyżej barku. Nie wiem dlaczego arbitrzy nie zdecydowali się na zmianę decyzji. Najprawdopodobniej sędziowie VAR nie znaleźli dokładnej powtórki, ukazującej kontakt piłki z ręką. Innej opcji w tej sytuacji nie widzę.

ŁR

Ekstraklasa - wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL