Reklama

Reklama

Kontrowersje sędziowskie w Ekstraklasie i nie tylko

Piękne derby Rzymu z kontrowersjami sędziowskimi w tle. Roma może czuć się skrzywdzona

W niedzielny wieczór w Serie A zostały rozegrane derby Rzymu. Po emocjonującym starciu ostatecznie Lazio zwyciężyło 3-2 z AS Romą. Niestety w spotkaniu nie zabrakło kontrowersyjnych decyzji sędziów, które miały wpływ na ostateczny wynik meczu.

W 19. minucie, gdy na tablicy widniał wynik 1-0 doszło do bardzo dużej kontrowersji. W polu karnym Lazio piłkę zagraną z daleka próbował przyjąć Nicolo Zaniolo. Po dotknięciu piłki zawodnik został powalony na ziemię przez atakującego go Elseida Hysaja. Sędzia Marco Guida nie dopatrzył się przewinienia i puścił grę. Z kontrą wyszło Lazio Rzym i po zaledwie kilku sekundach Pedro zakończył atak bramką na 2-0.

AS Roma powinna egzekwować rzut karny?

  Podopieczni José Mourinho nie mogli pogodzić się z tą decyzją i domagali się "jedenastki" za faul na graczu AS Romy. Sytuację tę analizowali sędziowie VAR, jednak nie dopatrzyli się oni przewinienia w polu karnym Lazio i ostatecznie bramka została uznana.

Reklama

Szczerze mówiąc nie potrafię zrozumieć tej decyzji. Na powtórkach widać, że Elseid Hysaj obejmuję wręcz rękę rywala i całą siłą pcha, a może nawet i rzuca się na rywala, tak aby w efekcie obaj wylądowali na murawie. Obrońcy Lazio udało się to, co planował. W ocenie tego zajścia ważne jest także to, że Nicolo Zaniolo po dotknięciu piłki nadal mógł ją zagrać, gdyż miał ją w zasięgu, a obrońca, który go popychał w ogóle nie zagrał futbolówki i co więcej raczej nie miał szans nic z nią zrobić. Jego jedyną intencją było zatrzymanie zawodnika AS Romy.

Moim zdaniem druga bramka dla Lazio Rzym nie powinna być uznana, gdyż chwilę wcześniej AS Romie należał się rzut karny, który dałby im szansę na doprowadzenie do remisu 1-1.

Spore kontrowersje wywołał także rzut karny, który został podyktowany AS Romie w 68. minucie. Decyzja sędziego z pewnością jest dyskusyjna, gdyż zawodnik po potencjalnym faulu wykonał kilka kroków i dopiero wtedy upadł na murawę.

W polu karnym Lazio Nicolo Zaniolo oddał strzał na bramkę. Futbolówka odbiła się od jednego z zawodników i wróciła pod nogi zawodnika AS Romy. Ten chciał przyjąć piłkę i wystawił nogę razem z Jean-Danielem Akpa Akpro. Po dotknięciu piłki Zaniolo próbował ponownie oddać strzał na bramkę, lecz nie trafił w futbolówkę i upadł na ziemię. Sędzia Marco Guida wręcz natychmiastowo zdecydował się na odgwizdanie rzutu karnego.

Szczerze mówiąc sytuacja ta jest dość trudna do oceny. Wydaje się, że w momencie w którym Nicolo Zaniolo przyjmował piłkę, został lekko trafiony w nogę przez Akpa Akpro, co wytrąciło go z równowagi i spowodowało nietrafienie w piłkę i upadek. Sytuacja ta wygląda trochę na symulację i aktorską grę, jednak nie jestem przekonany, czy tutaj mamy oczywisty błąd arbitra. Myślę, że właśnie dlatego  sędziowie VAR odstąpili od interwencji, gdyż nie jest to czarno-biała sytuacja.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje