Reklama

Reklama

Kontrowersje sędziowskie w Ekstraklasie i nie tylko

Liga Mistrzów. PSG - Bayern Monachium. Sędziowie popełnili poważny błąd!

​We wtorkowym rewanżowym spotkaniu 1/8 Ligi Mistrzów Paris Saint-Germain przegrało na własnym stadionie z Bayernem Monachium 0-1. Mimo porażki to drużyna z Paryża awansowała do półfinału tych rozgrywek, gdyż w pierwszym meczu wygrała 3-2. Niestety mimo tak prestiżowego meczu, sędzia spotkania popełnił amatorski błąd...

Wspomniana sytuacja miała miejsce w 32. minucie spotkania, gdy po wspaniałym prostopadłym podaniu od Angela di Marii, sam na sam z bramkarzem wychodził Kylian Mbappé. Niestety, ale sędzia asystent Fabiano Preti natychmiastowo podniósł chorągiewkę i zasygnalizował pozycję spaloną. Rozpędzony napastnik PSG wręcz natychmiast stanął, a główny arbiter Daniele Orasato odgwizdał spalonego.

Jak pokazały powtórki, prawidłowość spalonego jest wątpliwą, gdyż prawdopodobnie francuski zawodnik nie był bliżej linii bramkowej niż przedostatni zawodnik drużyny broniącej - Benjamin Pavard.

Reklama

W erze VAR-u przy każdych tego typu sytuacjach zarówno asystent, jak i arbiter na boisku, powinni opóźniać swoje wskazania i decyzje, tak aby zminimalizować ryzyko przerwania akcji w związku z przewinieniem, które później okazuje się fikcyjne. Gdyby sędzia nie podniósł w górę chorągiewkii, to gwiazdor PSG z pewnością znalazłby się sam na sam z Manuelem Neuerem i nie wiadomo, jakby zakończyła się ta akcja.

Zgodnie z zaleceniami, sędzia asystent powinien zasygnalizować spalonego dopiero w momencie, gdy np. Mbappé zdobędzie bramkę, bądź wywalczy rzut rożny lub nie będzie już szansy na gola. Dziwne, że w tak doświadczonym zespole sędziowskim przytrafił się taki prosty i amatorski błąd.

Teoretycznie sędzia główny - Daniele Orsato - mógł "zgasić" swojego asystenta i nie odgwizdywać spalonego, jednak nie miałoby to już sensu, gdyż Mbappé przestał biec w momencie podniesienia chorągiewki.

Dobra rada dla wszystkich grających w piłkę - gramy do gwizdka. Jeżeli asystent zasygnalizuje faul/aut/spalony, to ostateczna decyzja i tak należy do sędziego boiskowego, który dopiero gwizdkiem rozstrzyga sytuację i wydaje werdykt.

Zobacz zestaw par ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL