Reklama

Reklama

Kontrowersje sędziowskie w Ekstraklasie i nie tylko

​Górnik Zabrze - Legia Warszawa. Czy powinna być czerwona kartka?!

W sobotnim meczu PKO Ekstraklasy Górnik Zabrze do przerwy remisował 1-1 z Legią Warszawa. Mecz obfitował w emocje i bardzo ostrą grę obu zespołów. W pierwszej połowie spotkania sędzia Bartosz Frankowski pokazał aż 7 żółtych kartek, a w tym jedną trenerowi Czesławowi Michniewiczowi.

W 45. minucie meczu arbiter Bartosz Frankowski podyktował rzut karny dla Górnika Zabrze. Zarówno zawodnicy, jak i sztab szkoleniowy Legii nie mogli pogodzić się z tą decyzją. Szczerze mówiąc nie rozumiem tych pretensji. 

Reklama

Na powtórkach dokładnie widać, że "Jędza" trzyma swojego rywala, który próbuje wyskoczyć i powalczyć o piłkę. Dodatkowo kapitan legionistów prawidłowo został ukarany żółtą kartką za trzymacie swojego rywala. Była to bardzo dobra decyzja sędziego Frankowskiego.

Warto odnieść się także do sytuacji z 39. minuty spotkania, gdzie żółta kartkę za nierozważny faul obejrzał Erik Janza z Górnika. Kartka była jak najbardziej prawidłowa, jednak niepokojące jest późniejsze zachowanie faulującego, który w perfidny sposób krytykował decyzję sędziego. 

Co więcej zawodnik Górniak wykonał gest VAR. Zgodnie z przepisami gry tego typu zachowania powinny być karane żółtą kartką. Uważam, że Erik Janza powinien otrzymać drugie napomnienie i w efekcie zakończyć występ w tym meczu. Prawdopodobnie sędziowie nie zauważyli tego zachowania...

Łukasz Rogowski

Dowiedz się więcej na temat: Górnik Zabrze | Legia Warszawa