Reklama

Reklama

Kontrowersje sędziowskie w Ekstraklasie i nie tylko

Burnley - Arsenal 1-1. ​Kolejna skandaliczna decyzja sędziów w Premier League

W sobotnim meczu Premier League Burnley FC zremisowało 111 z Arsenalem Londyn. Niestety po raz kolejny w tym sezonie nie popisali się sędziowie, którzy nie odgwizdali ewidentnego rzutu karnego dla drużyny gości.

Wspomniana sytuacja miała miejsce w 75. minucie, gdy w polu karnym napastnik "Kanonierów" Nicolas Pepe chciał kiwnąć swojego rywala. Nie udało mu się to, gdyż piłka zatrzymała się na ręce Erika Pietersa.

Reklama

Sędzia Andre Marriner nie zdecydował się jednak na podyktowanie rzutu karnego. Później trwała jeszcze konsultacja z arbitrami VAR, która jednak nic nie zmieniła.

Arsenal powinien otrzymać rzut karny

Ręka obrońcy Burnley była ułożona zdecydowanie nienaturalnie i znacznie powiększała jego obrys ciała. Te argumenty są wystarczające, aby uznać to za przewinienie. Jest to kolejna kuriozalna decyzja sędziów z Premier League. Naprawdę nie wiem, dlaczego tak się dzieje i w jaki sposób oceniane jest zagranie piłki ręką. Prawdopodobnie wiąże się to z wytycznymi, jakie wprowadziła ich federacja, tylko jaki jest ich sens, skoro decyzje te są wręcz śmieszne.

W czwartkowym meczu Liverpool - Chelsea (0-1) także sędziowie w bardzo dziwny sposób ocenili rękę N’Golo Kante i nie zdecydowali się na odgwizdanie rzutu karnego dla "The Reds". O tej sytuacji pisaliśmy TUTAJ.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Premier League - wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Premier League | Arsenal Londyn | Burnley FC