Reklama

Reklama

Kontrowersje sędziowskie w Ekstraklasie i nie tylko

​Burnley 0-1 Arsenal. Gospodarzom należał się rzut karny

W sobotnim meczu piątej kolejki angielskiej Premier League Burnley F.C przegrało 0-1 z Arsenalem Londym. W spotkaniu nie zabrakło kontrowersji z udziałem arbitra. W 68. minucie gospodarze domagali się rzutu karnego, lecz gwizdek doświadczonego sędziego Anthony;ego Taylora milczał. Czy Burnley powinno wykonywać "jedenastkę"?

W 68. minucie przy stanie 0-1 Ben White za lekko podał piłkę do swojego bramkarza i szansę na jej przejęcie miał rozpędzony Matej Vydra. Czeski zawodnik Burnley był pierwszy przy futbolówce, zagrał ją, a następnie wpadł w nogę interweniującego bramkarza Arsenalu. Aaron Ramsdale z pewnością chciał zagrać piłkę, jednak okazał się wolniejszy od swojego rywala i w efekcie podłożył mu nogę i spowodował jego upadek. Sędzia Anthony Taylor nie zdecydował się na odgwizdanie "jedenastki", co zdziwiło gospodarzy.

Sytuację analizowali sędziowie VAR, jednak nie przyniosło to żadnej zmiany i interwencji, a więc nie został podyktowany rzut karny. Decyzja ta wydaje się być błędna. Matej Vydra zagrał piłkę, a następnie wpadł w nogę, którą wystawił bramkarz Arsenalu. Jest to najzwyklejszym faulem, który moim zdaniem należy odgwizdać. Co więcej, po zagraniu piłki Matej Vydra miał nadal szansę na przechwycenie futbolówki, która znajdowała się na polu gry.

Reklama

Trudno jest zrozumieć, dlaczego arbitrzy nie zdecydowali się na odgwizdanie "jedenastki" dla Burnley. Być może uznali oni, że Matej Vydra symulował i celowo po dotknięciu piłki zostawił swoją nogę, aby zostać sfaulowanym przez bramkarza. Oglądając powtórkę faktycznie widzimy, że jego noga jest dziwnie ułożona, jednak moim zdaniem nie jest to ewidentne inicjowanie kontaktu i próba oszukania sędziego. Uważam, że Burnley należał się rzut karny, który dałby szansę na doprowadzenie do remisu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje