Reklama

Reklama

​Szwajcaria - Polska na Euro 2016. "Farbowane lisy" na drodze Orłów

Trener Petković przyjechał do Szwajcarii, by pracować jako magazynier. Dziś jest selekcjonerem i prowadzi reprezentację w połowie urodzoną poza krajem, dla którego gra. Cel mają jednak wspólny - wyeliminować Polaków w 1/8 finału Euro 2016. Mecz Szwajcaria - Polska w sobotę o godz. 15.

Szwajcaria uchodziła długo za hermetycznie zamknięty kraj, tymczasem jej piłkarska reprezentacja to mieszanka etniczna, której selekcjoner i sześciu podstawowych piłkarzy urodziło się za granicą.

Reklama

- W tym pojedynku nie ma faworyta. Oba zespoły mają 50 procent szans - mówił Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, oprowadzając w czwartek mera La Baule po bazie Polaków w tej uroczej miejscowości.

18,5 miliona przewagi

W takim razie na początek przedstawimy suche liczby, bo dzięki nim Polacy mogą czuć delikatną przewagę. Transfermarkt 23-osobową kadrę Szwajcarów wycenia na 175 mln euro, a Polaków - na 193,5 mln euro.

Nasz najdroższy zawodnik to bez wątpienia Robert Lewandowski wyceniany na 75 mln euro. Za szwajcarskiego defensywnego pomocnika Granita Xhakę Arsenal Londyn niedawno zapłacił Borussii Moenchengladbach 45 mln euro, czyli porównywalną kwotę do tej, jaką Paris Saint Germain ma przelać na konto Sevilli za Grzegorza Krychowiaka.

Blisko połowa Szwajcarów na co dzień gra w Bundeslidze, ale żaden nie reprezentuje eksportowej drużyny tej ligi, czyli Bayernu Monachium. W kadrze są też przedstawiciele: Serie A, Ligue 1, Premiership, a napastnik Eren Derdiyok gra w tureckim Kasimpasie, gdzie występowali m. in. byli zawodnicy Wisły Kraków: Kalu Uche i Nourdin Boukhari.

W topowych europejskich klubach występują tylko bramkarz Roman Burki (rezerwowy w Borussii Dortmund) oraz kapitan kadry Stephan Lichtsteiner (obrońca Juventusu Turyn).

- Ale u nich liczy się głównie kolektyw. Zresztą już pokazali, że potrafią bardzo dobrze grać w piłkę. Przede wszystkim jednak musimy patrzeć na siebie. Zapowiada się dobry mecz - ocenia Artur Jędrzejczyk, obrońca reprezentacji Polski.

Trener z trzema obywatelstwami

Szwajcarów prowadzi Vladimir Petković, młodszy od 56-letniego Adama Nawałki o trzy lata. Również ma za sobą długą karierę piłkarską, choć nie tak bogatą jak Nawałka. Petković wyniósł się z Bałkanów m. in. z powodu napięć przedwojennych i przeniósł się do Szwajcarii, gdzie grał w piłkę, ale pracował również jako magazynier. Podobnie jak Nawałka, który występy w Stanach Zjednoczonych przeplatał pracą fizyczną.

Obu szkoleniowców łączy także podejście do prowadzenia zespołu, a najlepiej widać to podczas Euro 2016. Jeśli przyjęło się, że Nawałka nie lubi mieszać w składzie, to można powiedzieć, że Petković się tym niemal brzydzi i nie tworzy ze swego zespołu piłkarskiej enigmy. 

W pierwszym i drugim spotkaniu wystawił identyczny skład, a w trzecim zmienił tylko napastnika - przeciw Francji od pierwszej minuty grał Breel Embolo z FC Basel, a nie Haris Seferović z Eintrachtu Frankfurt.

Petković urodził się w Sarajewie. Posiada obywatelstwo bośniackie, chorwackie i szwajcarskie. Jego droga do kadry Helwetów była równie kręta jak części jego piłkarzy. Jeśli wziąć pod uwagę podstawowy skład Szwajcarów z ostatniego meczu, to było w nim tylko pięciu zawodników urodzonych w tym kraju. Dwóch przyszło na świat w Macedonii, dwóch w Kosowie, a po jednym w Kamerunie i Wybrzeżu Kości Słoniowej.

Przygotowania na własną rękę

W grupie A na Euro 2016 Szwajcarzy pokonali Albanię (1-0), zremisowali z Rumunią (1-1) oraz Francją (0-0) i wyszli z drugiego miejsca, tak samo jak Polacy.

To jednak nie są jedyne podobieństwa. - Szwajcarzy preferują podobny styl jak my. Grają szybkim atakiem i są skuteczni w defensywie - ocenia Bogdan Zając, asystent selekcjonera Adama Nawałki.

Sztab reprezentacji Polski misję rozpracowywania Szwajcarów zaczął pewnie przed ostatnim meczem grupowym, ale rozkładanie na czynniki pierwsze zaczęło się po spotkaniu z Ukrainą.

Polscy piłkarze także na własną rękę próbują się przygotować do starcia 1/8 finału.

- Cała drużyna Szwajcarii jest groźna. Znam wielu zawodników, ale jeśli zagram, to pewnie rywalem po mojej stronie będzie Xherdan Shaqiri [pomocnik Stoke City]. Zresztą oni mają bardzo szybkie skrzydła i ofensywnie nastawionych bocznych obrońców, ale będziemy próbowali ich wyłączać - podkreśla Jędrzejczyk.

Mecz Szwajcaria - Polska w sobotę (godz. 15) w Saint-Etienne. Relacja w Interii.

Z La Baule Piotr Jawor

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Szwajcaria - Polska w 1/8 finału Euro 2016!

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy


Dowiedz się więcej na temat: Artur Jędrzejczyk | Vladimir Petkovic