Reklama

Reklama

Polacy w świetnych humorach wracali do La Baule

Polscy piłkarze w doskonałych nastrojach wracali do swojej bazy w La Baule. Podopieczni Adama Nawałki w 1/8 finału Euro 2016 pokonali Szwajcarię po rzutach karnych. Jednym z bohaterów był Łukasz Fabiański.

Fabiański kilkoma doskonałymi interwencjami uratował nasz zespół przed stratą gola. Genialna była zwłaszcza parada w 114. minucie, kiedy sam przed nasza bramka był Eren Derdiyok. Główkował w prawy róg, ale Fabiański wyczuł jego intencje i kapitalnie obronił. Jak to zrobił? O tym mówił na pokładzie samolotu dla serwisu "Łączy nas piłka".  

"Przede wszystkim trzeba szybko ocenić dośrodkowanie, czy można je "przeciąć". Jeśli nie, to  ustawić się w jak najlepszej pozycji, żeby dać sobie szansę do interwencji. W sumie tyle" - stwierdził Fabiański.

"Wiedziałem na co go stać. "Fabian" od małolata pokazywał, że coś tam potrafi" - mówił z uśmiechem Łukasz Piszczek, a po chwili dodał: "Szacun".

Gratulacje posypały się z klubu Fabiańskiego Swansea City. "Piszą mi sms-y, że przez dwie godziny byłem Polakiem, a teraz znowu jestem Walijczykiem, bo oni grali mecz po nas. I też grają dalej. Jest szansa, żebyśmy na nich trafili" - powiedział Fabiański.

Reklama

W ćwierćfinale rywalami Polaków będzie Portugalia, która po dogrywce wygrała z Chorwacją 1-0. Mecz o awans do najlepszej czwórki Euro 2016 odbędzie się w najbliższy czwartek 30 czerwca w Marsylii (godz. 21.00).

Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje