Reklama

Reklama

Milik: Kontuzja Krychowiaka? Nie ma ludzi niezastąpionych

W Arłamowie odbyła się konferencja reprezentacji Polski. Tym razem dziennikarze przepytywali Bogdana Zająca, Arkadiusza Milika i Bartosza Kapustkę. Jednym z tematów była kontuzja Grzegorza Krychowiaka. - Grzesiek to walczak, ale nie ma osób niezastąpionych. Tworzymy zgrany kolektyw - mówił napastnik Arkadiusz Milik.

Bogdan Zając: - Mamy wiele elementów do poprawy i na tym się skupiamy. Po dwóch dniach przerwy mieliśmy trening wprowadzający. Adoptujemy się do mocniejszego treningu. 

Kuba Błaszczykowski do południa trenował indywidualnie. Wkrótce podejmiemy decyzję, czy wróci do treningów na pełnych obrotach.

Grzesiek Krychowiak? Doniesienia na temat jego stanu zdrowia nie są dramatyczne, ale optymistyczne. W Hiszpanii ma doskonałą opiekę, a do nas dołączy w czwartek. Nie mamy zamiaru powoływać nikogo w jego miejsce. Prognozy są optymistyczne i czekamy na niego. A nawet jeśli by nie byłby gotowy, to zastąpimy go zawodnikiem, który już jest z nami na zgrupowaniu. Nikogo nie planujemy dowoływać.

Reklama

Arkadiusz Milik: - Kontuzja Grześka Krychowiaka czy Pawła Wszołka to na pewno problem, ale staramy się patrzeć w przyszłość. Do Euro mamy trochę czasu, musimy się przygotować i wypocząć. Grzesiek to walczak, ale nie ma osób niezastąpionych. Tworzymy zgrany kolektyw.

Treningi z publicznością? Kompletnie mi nie przeszkadzają. Widać, że coraz większe jest zainteresowania ludzi i mediów reprezentacją.

Reprezentacja Ukrainy? Na pewno mają bardzo dobrych skrzydłowych, Jermolenko i Konoplianka to świetni zawodnicy. Dla nas mecz z Ukraińcami będzie bardzo ważny, ale wcześniej mamy jeszcze ważniejsze spotkania.

Na razie przed Euro panuje u nas spokój. Wypoczywamy i skupiamy się na tym, co należy teraz zrobić, by jak najlepiej się przygotować. W Arłamowie mamy wszystko, co jest do tego potrzebne. Transfer? Będę się tym zajmował po turnieju we Francji.

Bartosz Kapustka: - Cała Polska żyje reprezentacją. Ludzie chcą nas zobaczyć i absolutnie mi to nie przeszkadza. 

Dla mnie Arłamów to niesamowite miejsce, nigdy nie byłem w takim hotelu. Tu jest świetnie. I każdy z nas już poważnie myśli jak najlepiej przygotować się do Euro.

Transfer? Ten temat będzie poruszany w przyszłości, teraz chce się z niego wyłączyć.  Obecnie muszę się przygotować do Euro.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje