Reklama

Reklama

Mecz Polska - Holandia 1-2. Lewandowski: Dostaliśmy dobrą szkołę

- Nawet w meczach towarzyskich powinniśmy realizować to, co sobie założyliśmy, a w meczu z Holandią dostaliśmy szkołę, z której wyciągniemy wnioski - zapewnia kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski Robert Lewandowski po przegranej 1-2 z Holandią w Gdańsku.

Czy Orłów zaskoczyła twarda gra Holendrów?

- To jest normalne w piłce nożnej. Nie ma co ukrywać, że nie możemy być  zaskoczeni tym, że przeciwnicy będą z nami postępować twardo, szczególnie w pierwszym meczu, z Irlandią Północną. Wiadomo, może czasami sędzia nie używał gwizdka, ale nawet w takich sytuacjach trzeba podjąć rękawicę - uważa Robert Lewandowski, który był ostro traktowany przez przeciwników z Niderlandów.

Reklama

- O parę procent podeszliśmy do tego meczu za mało agresywnie i przez to musieliśmy później gonić wynik. Nie graliśmy tego, co powinniśmy, popełniliśmy błędy. Nie był to jeden z naszych lepszych meczów, a wręcz przeciwnie. Mam nadzieję, że to będzie dla nas dobra szkoła i wyciągniemy z niej wnioski - deklaruje "Lewy".

- Nie ma się co oszukiwać, że do Euro 2016 podchodzimy z ostatniej pozycji, jeśli chodzi o ranking i na pewno będziemy robić wszystko, żeby się to zmieniło po turnieju - zapewnia Robert.

Jak diagnozuje pozostałe problemy Orłów w spotkaniu z "Pomarańczowymi"?

- Pressing za wolno zakładaliśmy i z tego wynikały kłopoty. Z drugiej strony formę budujemy nie na sparingi, tylko na Euro 2016. Dlatego zostały nam jeszcze prawie dwa tygodnie. Niezależnie od tego czy mecz jest towarzyski, czy o stawkę, musimy grać to, co sobie założyliśmy. Nie zawsze wypełnialiśmy zadania w tym spotkaniu - powtarzał kapitan Polaków.

Z Gdańska Michał Białoński, Łukasz Szpyrka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL