Reklama

Reklama

Portugalia - Walia. Kubicki ocenia szanse przed półfinałem Euro 2016

- Dotarli do półfinału, ale nie zagrali jeszcze ani jednego bardzo dobrego meczu - powiedział o reprezentacji Portugalii przed półfinałowym meczem z Walią w piłkarskich mistrzostw Europy były reprezentant Polski Dariusz Kubicki.

Kliknij, aby dołączyć do relacji NA ŻYWO z meczu Portugalia - Walia

Tutaj znajdziesz relację LIVE w wersji mobilnej

Transmisje telewizyjne w stacjach: TVP1, Polsat, Polsat Sport, Polsat Sport 2.

Walia z Portugalią w pierwszym półfinałowym meczu Euro 2016 zmierzą się w środę. Według Kubickiego, patrząc na dotychczasowe spotkania we Francji, faworytem są ci pierwsi.

Reklama

- Walia to największa niespodzianka na tych mistrzostwach. Ale ich dobre wyniki to nie jest żaden przypadek. Oni mają pomysł na grę i rewelacyjnie ten pomysł realizują. Przecież te ich kontrataki to mistrzostwo świata. W porównaniu z Portugalią, wypadają zdecydowanie lepiej i można brać ich za faworytów - dodał.

46-krotny reprezentant Polski zauważył, że w półfinale w zespole Walii zabraknie Aarona Ramseya, który musi pauzować za żółte kartki. - To równie ważny zawodnik jak Gareth Bale. W dotychczasowych meczach spisywał się wyśmienicie i na pewno nie będzie łatwo go zastąpić. Obawiam się, że jago brak może być mocno odczuwalny i może wpłynąć na grę ofensywną Walijczyków - analizował.

Były trener m.in. Legii Warszawa, Lechii Gdańsk, a ostatnio Podbeskidzia Bielsko-Biała przyznał, że Portugalczycy powinni jednak nie szukać słabości u rywali, a myśleć o własnej grze.

- Dotarli do półfinału, ale nie zagrali jeszcze ani jednego bardzo dobrego meczu. Jeżeli Portugalia chce awansować do finału, jeżeli chce osiągnąć sukces, musi się w końcu przebudzić. Potencjał mają, ale na razie jeszcze tego nie pokazali. Jeżeli się przebudzą, mogą nie tylko wygrać półfinał, ale także później finał - stwierdził Kubicki.

W drugim półfinałowym meczu w czwartek Francja zmierzy się z Niemcami. W tym wypadku Kubicki nie pokusił się o wskazanie faworyta. - To zespoły o zbliżonym potencjale i każdy wynik jest możliwy. To przecież mógłby być finał i jest bardzo możliwe, że kto wygra w czwartek, później sięgnie po mistrzostwo. Uważam, że o tym, kto awansuje do finału, zadecyduje dyspozycja dnia. Obie drużyny mają w swoich szeregach wiele indywidualności i właśnie indywidualna dyspozycja jednego z tych piłkarzy może zadecydować o wygranej - stwierdził Kubicki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje