Reklama

Reklama

​Interia na Parc des Princes. PSG wzięło Krychowiaka, by wygrać Ligę Mistrzów

- Paryż to dla Grześka bardzo dobre miejsce - zapewnia Unai Emery, który został nowym trenerem Paris Saint Germain. Hiszpan do francuskiego krezusa od razu ściągnął reprezentanta Polski i wokół niego zamierza zbudować drugą linię.

Na prezentacji Emery'ego i Hatema Ben Arfy było blisko stu dziennikarzy. Do tego kilkanaście kamer i jeszcze więcej fotoreporterów. Wszyscy chcieli dowiedzieć się, jaki ma plan na zaatakowanie Ligi Mistrzów.

Zgoda trenera i prezesa

Jednym ze składowych tej recepty ma być Krychowiak. Francuzi zapłacili za niego Sevilli około 30 milionów euro, co jest zdecydowanie najwyższą sumą, jaką kiedykolwiek wyłożono za polskiego zawodnika.

- Grzesiek zna ligę francuską. To w niej dorastał, a w Sevilli się rozwinął. PSG to dla niego dobre miejsce - zapewnia Emery.

Szkoleniowiec długo nie musiał przekonywać właściciela PSG, by wyłożył za Krychowiaka kwotę, jaką bardzo rzadko płaci się za defensywnego pomocnika.

Reklama

- Rozmawialiśmy z prezesem oraz dyrektorem sportowym i byliśmy zgodni, że potrzeba nam defensywnego specjalisty do środka pola. Mieliśmy kilku kandydatów, ale szybko doszliśmy do wniosku, że Grzesiek to zawodnik, którego potrzebujemy - podkreśla Emery.

Nasser Al-Khelaifi, prezes PSG: - Podpisaliśmy już umowy z trzema zawodnikami, ale ciągle rozmawiamy z trenerem na temat piłkarzy, których jeszcze potrzebuje. Mamy kilka nazwisk na liście i jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa. Piłkarzy głównie wybiera trener, ale - jak w rodzinie - dyskutujemy nad jego propozycjami. W końcu łączy nas jeden cel.

Tylko Liga Mistrzów

W PSG, odkąd do klubu wpłynęły katarskie petrodolary, liczy się tylko jeden cel - wygranie wygranie Ligi Mistrzów. Podczas konferencji żaden z dziennikarzy nie pytał o Ligue 1 i kolejne mistrzostwo Francji, tylko wszyscy skupili się na walce o najważniejsze europejskie trofeum.

- Wygranie Ligi Mistrzów niezmiennie jest naszym priorytetem. Wiemy o tym, że inni też chcą ją wygrać, ale my chcemy postawić na swoim. Wierzymy, że Unai Emery zbuduje ofensywny zespół, któremu uda się to zadanie - podkreślał Al-Khelaifi.

- Trener ma bardzo ofensywną wizję gry, która jest bardzo zbieżna z moim postrzeganiem piłki. Mam nadzieję, że kibice szybko docenią jego pasję i taktykę. Jestem jednak pewny, że wszyscy: zawodnicy, trenerzy i kibice, zrobią wszystko, by osiągnąć sukces. Ale pamiętajmy, że inne europejskiej kluby też ciężko pracują - dodał prezes.

Emery: - Gdy rozmawiałem z właścicielem o przyjściu do PSG, to snuliśmy wizję zbudowania bardzo mocnej drużyny. Klub w ostatnich latach wykonał świetną pracę i jestem bardzo szczęśliwy, że tu trafiłem. Już nie mogę doczekać się startu, choć jest dużo ciężkiej pracy do wykonania.

Krychowiak? To inny profil

Wydawało się, że Krychowiak w Paryżu będzie miał trudne zadanie, bo rywalami do gry w drugiej linii są m.in. Thiago Motta i Marco Veratti. Emery stawia jednak sprawę jasno. 

- Potrzebowaliśmy zawodnika o innym profilu, takiego, który zabezpieczy nam pozycję defensywnego pomocnika, dlatego zdecydowaliśmy się na transfer Grześka. W PSG jest wielu graczy światowej klasy i wszyscy będą musieli walczyć o miejsce w składzie - podkreśla Emery.

Z kolei Al-Khelaifi, zapytany o to, czy prawdziwe są pogłoski, że rozważał transfer innego Polaka - Roberta Lewandowskiego, tylko się szeroko uśmiechnął. Zaprzeczył natomiast, że kiedykolwiek planował sprowadzenie Jamesa Rodrigueza.

Jak pozyskać 10 mln euro na dwóch nogach za darmo?

Po prezentacji Emery'ego Al-Khelaifi przedstawił kolejne wzmocnienie paryżan - Hatema Ben Arfę, który utonął w Premier League (Newcastle i Hull City), ale odbudował się w Nicei do tego stopnia, że okrzyknięto go najlepszym po Ibrahimoviciu zawodnikiem Ligue 1. W 37 meczach zdobył dla Nicei 18 bramek.

- Jestem paryżaninem, więc jestem dumny, że w końcu mogę zagrać dla PSG. Przejście do tego klubu świetnie rekompensuje mi nieobecność w składzie Francji na Euro 2016. Gdybym miał wybierać, to wolałbym nawet transfer do PSG niż grę na ME. Mam świadomość, że to dla mnie ostatni dzwonek, by sięgnąć po wielkie trofea - powiedział 29-letni Ben Arfa.

Wyceniany jest na 10 mln euro, ale do PSG trafił na zasadzie wolnego transferu.

Katarczycy działają z rozmachem. W ostatniej chwili wydarli Ben Arfę z rąk Sevilli FC.

- Od podpisania kontraktu z Sevillą dzieliło mnie 10 minut, ale postanowiłem jednak skorzystać z oferty PSG. Przekonały mnie słowa szefostwa klubu, wedle których wygranie Ligi Mistrzów z PSG będzie bardziej realne niż z Sevillą. Kwestie sportowe wzięły górę - zapewniał Ben Arfa.

Z Paryża Piotr Jawor, Michał Białoński


Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje