Reklama

Reklama

Francja - Islandia 5-2 na Euro 2016. Hannes Halldorsson: Przeżyliśmy 45 minut koszmaru

- Po pierwszej połowie byliśmy źli - przyznaje Hannes Halldorsson, bramkarz reprezentacji Islandii. Jego reprezentacja przegrała z Francją 2-5 w ćwierćfinale i odpadła z Euro 2016.

Dla Islandczyków ten turniej był jak bajka. Już zakwalifikowanie się do Euro 2016 było wielkim sukcesem, a gdy Islandczycy wyszli z grupy, to wydawało się, że osiągnęli niebo.

Reklama

Tymczasem w 1/8 finału Islandia wygrała z Anglią i w niedzielę zmierzyła się z Francją. Te progi okazały się jednak dla nich za wysokie.

Po niespełna 20. minutach Islandia przegrywała 0-2, a do przerwy aż 0-4. - Chcieliśmy ich utrzymać daleko od naszego pola karnego i wtedy właśnie wpadła trzecia i czwarta bramka - przyznaje Hannes Halldorsson.

Bramkarz Islandczyków nie krył, że w przerwie w szatni jego zespołu nikomu nie było do śmiechu. - Cóż, czasem takie sytuacje się w życiu zdarzają, że tracisz kontrolę nad meczem, ale na szczęście na koniec udało nam się wrócić do gry - podkreśla Halldorsson.

Po przerwie Islandczycy wzięli się do pracy. Zdobyli dwie bramki, Francuzi jedną i spotkanie zakończyło się 2-5.

Teraz Islandczycy wracają do domu, gdzie pewnie zostaną przywitani jak bohaterowie. Z kolei Francuzi przygotowują się do czwartkowego półfinału Euro 2016 z Niemcami.

Z Paryża Piotr Jawor

Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy
Dowiedz się więcej na temat: Hannes Halldorsson | Euro 2016